Witam witam.......... daję znać, że żyję i mam się całkiem dobrze

Znaczy trzymam się zdrowo, nie zalało mnie, choć w okolicy jest tragicznie. Dojazd do miasta bardzo utrudniony, co rusz zalewa przejazd pod wiaduktem i wtedy trzeba szukać objazdów. Nie jest łatwo. Pociesza tylko to, że co jak co, ale do mnie woda nie dojdzie. Musiało by zalać całe miast. Mąkę dziś kupiłam, jak coś to mogę piec chleb
OK, se żartuję, ale co pozostało? Trzeba pogodnie przyjąć to, co niebo daje. Gorzej, że do 15 czerwca ma być naprzemiennie deszcz ze słońcem. Coś mi się widzi, że na ślubie, to niebo popłacze, a nie ja
Joni....... mam nadzieję, że ta kawa to nie z tej mętnej wody, co podchodzi pod Twój dom?
Nutko...... od dziś se zakładaj nieprzemakalny biustonosz i tam telefon chowaj
Życzę wszystkim miłego dnia. Trzymajcie się dzielnie i miejmy nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej.
