Gienia dopiero jestem tydzień, a Ty mi zadajesz tyle pytań, że nie nadążam z ustaleniami.
Dopiero uporałem się z opinią o Graalu dla Marzenki i jej koleżanki a jeszcze muszę dotrzeć do Wodnika osobiście, a nie na mapie, tak jak niektórzy sugerują na forum.
Rybniczankę na razie odpuściłem, bo dowiedziałem się o nowym miejscu do tańca w dużym hotelu, ale nie podam nazwy, bo też tam muszę dotrzeć osobiście i zobaczyć.

O tym miejscu dowiedziałem się od pewnej pani, jak poprosiłem ją o opinię o hotelu sanatoryjnym Koral, który sąsiaduje z budynkiem Bursztynu, gdzie jestem. Była, widziała i podzieliła się informacją o tańcach.
