Ja chętna na kawkę z paniami

dzień dobry Wszystkim
Ooo tak Rybko
O wyjazdach rozmowa trwa

, numerki w NFZ mkną jak

.... juz nie ciuchcia jedziemy do końcowej stacji , jak kiedyś , teraz mkniemy pendolino
U mnie numer ... 12 551 ..... w grudniu nadany był numer 21 956 .... w dwa miesiace zeszło prawie 10 000 ..
Nie mam pojęcia co będzie z moim turnusem

jeśli sami mi coś przydzielą , to nie chciałabym Buska , Solca i Ustronia .... lub jakiejś zapadłej dziury
Reszta może być
Zbyszek wraca juz do domu ... ale ten czas zaiwania
U mnie piękna , wiosenna pogoda

... właśnie wróciłam z niszczenia kretom domków .... nic na te małe futrzaki nie działa

... takie toto małe , a tak nerwa szarpie

nie da się potem kosiarką trawnika kosić ....
Pogodnego dnia Wszystkim
....
Pewnego razu mąż przychodzi na grób swojej żony:
- Kochanie ! Gdybyś żyła, nosiłbym cię na rękach, sprzątałbym, gotował, kupiłbym ci futro... - lamentuje.
Wtem ziemia drgnęła, poruszona przez kopiącego w tym miejscu kreta. Facet krzyczy:
- Leż spokojnie kochanie ! , na żartach się nie znasz ?
Idzie sobie mały krecik przez las i cały czas radośnie wyśpiewuje:
- La, la, la, ja jestem bogiem, ja jestem bogiem, la, la, la.
Po jakimś czasie spotyka lisicę.
- Kreciku, a co ty tak wyśpiewujesz, toć ty jesteś krecikiem, a nie bogiem - dziwi się lisica.
- Jestem, jestem bogiem, wszyscy mi tak mówią , i zaraz ci to udowodnię - stwierdza krecik i opuszcza spodnie.
- Ooo mój boże ! - krzyknęła lisica.
