A gdzie tam sami zostajecie...... no weź
Gosiu..... niby zaczytana jestem, ale zerkam, ponadto Marianek co rusz trzaskając drzwiami daje o sobie znać. Nawet Ali zaczął coraz częściej wychodzić ze swojego mieszkania... widocznie widmo macochy już mniej Go nęka. A może wreszcie dotarło do siroty, że "w kupie siła"

To i lgnie do nas, co by w razie potrzeby mieć w nas wsparcie i ten oręż
A mnie dziś spotkała niespodziewajka

Fajną rozmowę przez fona miałam i wiecie co? Niby nic, parę zdań ... później zdjątko.... a tak jakoś pychol się cieszy

No pokopało dziewczynę........ jak to mąż o mnie mówi
Miłego wieczoru życzę i udanego weekendu

Miejcie się piknie, zdrowo i radośnie
PS.
Andrzeju......... Ty już tak nie dmuchaj, bo mi perukę porwie
