Witam wieczorkiem
Na razie nie sprzątam, bo może w sobotę męża zatrudnię do okien i ściagniecia firanek i wywieszenie ich na balkon.

Poprasuję ja - on wiesza , jest równouprawnienie ,czy nie?
Na razie są posiedzenia do końca tygodnia I później nic się nie chce- nie ma sily

.
Nie robię za dużo na święta, bo kto to wszystko zje, szczególnie że w rodzinie zostało wzięte pół świni do przerobienia?
Czas znormalnieć i nie jeść za dużo


.
Pozdrawiam i życzę pięknych snów

.
Nie widziałam żadnych ptaszków oprócz wron
