Strona 14 z 14

Re: powroty z sanatorium

: 08 gru 2016 18:50
autor: sinobrody
Lekarz pisze:Jeżeli otrzymała skierowanie lekarskie, to niewątpliwie była pacjentką, pacjentką-kuracjuszką :)
Masz zdanie jakie masz.
Moim zdaniem gdyby była w szpitalu uzdrowiskowym to zgoda, można by napisać pacjentka.
Skoro pisze, że była w sanatorium to była kuracjuszką.
Skierowania od lekarza wszyscy otrzymujemy bo nie ma innej możliwości wyjazdu, chyba, że komercja.

Re: powroty z sanatorium

: 08 gru 2016 22:32
autor: aannaa
Casandra przez tydzien wieczorem o 21 chodzilam na zastrzyki do niej.Wiedziala ze jestem w pokoju I spie.Pomimo tego budzila mnie .Za kazdym razem mowila zapomnialam Czy to klopoty z pamiecia.Woli wyjasnienia bylam w sanatorium zusowskim .Pielegniarka z plamami po jedzeniu ,pognieciony fartuch nie uprasowany KONIEC.

Re: powroty z sanatorium

: 08 gru 2016 23:12
autor: forumowicz
pewnie bym poszła do ordynatora . Żyjemy w czasach, w których brak predyspozycji do kontaktu z klientem/pacjentem/kuracjuszem skutkuje przesunięciem....
jak nie będzie skarg to takie osoby będą dalej wykonywały pacę do której nie maja predyspozycji....
a w komercyjnych czasach różnego rodzaju placówki zaczynają dbać o wizerunek.

Re: powroty z sanatorium

: 16 gru 2016 17:39
autor: brrrelok
Pytanie do wszystkich którzy uważają że te nocne kontrole podyktowane są odpowiedzialnością za nas, dbałością o nasze zdrowie:

Dlaczego te (podobno) dbające o nas pielęgniarki nie pukają do drzwi pokoi rano o godz. np 6-7 żeby zapytać o nasze zdrowie i samopoczucie ? Od 22 mija przecież 8-9 długich godzin w czasie których może się bardzo dużo z kuracjuszem zdarzyć. Czyżby byli za nas odpowiedzialni tylko między 22 a 22.30 ?

Re: powroty z sanatorium

: 16 gru 2016 18:10
autor: Anna-K
Mnie się tylko jeden raz zdarzyło,że wizyty były codziennie rano i wieczorem.
Rano przed śniadaniem zawsze przychodziła przełożona pielęgniarek z zapytaniem,czy wszystko w porządku i czy czegoś nie potrzebuję.
A było to w uzdrowisku Cieplice -Dom zdrojowy w 2011 roku.

Re: powroty z sanatorium

: 16 gru 2016 20:35
autor: sinobrody
Zacznę od tego, że taka dyskusja do niczego nie prowadzi bo jest regulamin jaki jest i pewnie dlugo nie ulegnie zmianie.
Z kolei te obostrzenia zostały czymś podyktowane. Byłem wielokrotnie w sanatoriach i kuracjusze są różni.
Są tacy którzy chleją na okrągło nie zważając na żadne regulaminy, innych kuracjuszy i często są wydalani.
Jeżeli o mnie chodzi to nikt nigdy nie zapędzał mnie do łóżka czy pokoju po 22.
Wiele razy przebywałem po 22 w innych pokojach, czy na tarasie i jeżeli pielęgniarka nawet robiła obchód to grzecznie zapytała
czy wszystko OK i tyle.
Bywało, że organizowaliśmy sobie w soboty male imprezy (oczywiście po uzgodnieniu z szefostwem) i był oficjalnie na stołach alkohol,
pobawiliśmy się do 24 i również nie było z tym problemu.
Nigdy nie doświadczyłem jakichś szykan czy reżimu bezwzględnego przestrzegania regulaminu.
Pielęgniarki to przecież ludzie i mają również różne dni jak każdy z nas, ale jeżeli kuracjusz zachowuje się jak przyzwoity
człowiek to i tak jest traktowany. Różnie z tym bywa, ale są różne przyczyny. Bywają kuracjuszki, kuracjusze o wybujałym ego i oczekują traktowania
aby ich traktować jak książęta. Mówiąc kolokwialnie- są upierdliwi, szukają dziury w całym i później pretensje do całego świata.

Re: powroty z sanatorium

: 20 gru 2016 12:48
autor: AgaC
Ja też wróciłam;) 2 tygodnie lenistwa, czas się przestawić na codzienność;) oby do kolejnego wyjazdu :)
Mam nadzieję, że kolejny rok będzie tak obfity w wyjazdy, jak ten co mija :)

Re: powroty z sanatorium

: 20 gru 2016 16:54
autor: Hipokryt
A my też niedawno wróciliśmy z turnusu - już czwartego w tym roku, który pod tym względem był wyjątkowy...
O leniuchowaniu i odpoczynku nie ma mowy, lecz zawsze jest intensywna terapia.
W ten sposób odbywa się "ładowanie akumulatorów" a po powrocie jest bardzo dużo dobrej energii :D