Wiktor
Ja czegos tutaj NIE ROZUMIEM
Przyjeżdża Kuracjusz ,który stosuje się do zaleceń Lekarza Prowadzącego.
Zamiast przebywać w pokoju
INTEGRUJE sie po za obiektem.
Wraca z chwilą zamknięcia Przybytku Kulturalnego
Przecież Wiktor nie jest jakimś Biegaczem
Musi miec czas na dotarcie do czasowego miejsca pobytu
Czy w tej ASTORII
ZAPOMNIELI co to JEST KWADRANS AKADEMICKI
Z całym szacunkiem w obiektach santoryjnych w miejscowościach gdzie sa Tańce
Wszyscy recepcjoniści stosują ta zasadę
Wiktor
To OSTATNI Tydzień potencjalnie CZAS POZEGNAŃ
Chłopie nie daj się



