Sanatoryjne Savoir Vivre
-
Bibi2
- Super Kuracjusz

- Posty: 6231
- Na forum od: 07 kwie 2021 14:26
- Podziękował: 71 razy
- Podziękowano: 77 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Chyba podstawowa zasada , trzeba wykazać minimum uwagi jak i gdzie zostawiamy swoje rzeczy ,
czy to w sanatorium czy gdziekolwiek .
Jak mówią okazja czyni złodzieja
Darku nie rozumiem skrótu :
Sprawy alkowy:"Lapek średnio ~~~~ 2 k do nawet 5k
Smartzegarek ~~~~1k
Komórka ~~~1 kdo nawet 3-4k"
żadna tajemnica , są i będą romanse , miłostki, sex,
ale zważcie: jadą dorośli ludzie ich sprawa i nie ma o czym gadać , ba wręcz nie wypada
Sponsoring ? , a właściwie to nie wiem jak nazwać proceder , o którym pisze Sniper .
Dotyczy to obu płci, jest spora liczba panów, którzy nie lubią wydawać pieniędzy nawet na siebie
i bez skrupułów "skubią" pozostałych.
Przykro mi powiedzieć ale panie to robią znacznie częściej.
Nie lubię jak ktoś za mnie płaci, najbardziej mi smakuje piwo za które sama zapłacę ,
ale jeśli mężczyzna mnie zaprasza to oczywistym jest , że bierze na siebie uregulowanie rachunku.
pozdrawiam
-
maciejt
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 110
- Na forum od: 07 cze 2022 09:19
- Oddział NFZ: Łódzki
- Podziękowano: 45 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Biżuterii nie noszę, smartwocha noszę tylko właśnie na takich wyjazdach, rowerze czy tam innych basenach to mam go zawsze na ręce to nie ginie. Dokumentów żadnych nie biore bo mam wszystko w MObywatelu. Telefon zawsze przy zadku, na zabiegi też zabieram go bezwzględnie. Kasy w zasadzie nie mam żadnej bo płacę telefonem, a jak tam raz od wielkiego dzwona coś potrzebuję (nie pamiętam takiej sytuacji) to se wypłacam blikiem w byle jakim bankomacie tyle ile potrzebuje i gitara.
Ubytków w kosmetykach nie zarejestrowałem, choć przyznaję że nawet się nie starałem. Pewnie takowych nie było, a jeśli nawet to skala musiała być marginalna.
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Administratorzy-zarządcy obiektów sanatoryjnych zaczęli DBAĆ o swoich Gości.
Faktycznie zewnętrzne firmy ochroniarskie zaczęły monitorować części wspólne-kotytarze
Pracownicy techniczni już nie latają z pękami kluczy ,tylko awarie usuwają podczas bytności w pokoju kuracjusza.
Może nastał czas kiedy zaczeto weryfikować pracownice serwisu sprzątającego
Choć wg opini znajomych z ostatnich lat ...No zdarzały sie wizyty w pokojach Osób teoretycznie postronnych
A co do wyjścia na zabiegi
Nieukrywam ,że mam taki plecak ktoś kiedyś określił "Czerwonoarmisty " gdzie wrzucam artykuły niezbędne do zabiegu ręcznik kapielówki ew klapki
Nieukrywam też ,że raczej nie nosze na terenie obiektu zegarka ,portfela czy innych
Zostawiam to wszystko wpokoju w szafce czy stoliku
No ale temat dotyczy Savoir-u
Mnie nieraz troszkę wzbrania wyjście na tzw Browarka gdzie jest Muzyka
Nieukrywam ,że tancerz ze mnie MARNY
Wiem te 190 cm i te 120 kg Robia Strach
a że Chłopaków jest mniej to nieraz trudno wypić w spokoju ..piwo
- Atina
- Przyjaciel forum

- Posty: 13168
- Na forum od: 19 sie 2011 09:29
- Oddział NFZ: Pomorski
- Podziękował: 158 razy
- Podziękowano: 76 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Ja także nie mam złych doświadczeń nigdy nic mi nie zginęło nawet o tym nie myślę
Kamerkom mówię nie w prywatnych przestrzeniach nie dajmy się zwariować
Obserwuję po tych kilkudziesięciu wyjazdach sanatoryjno/ rehabiltacyjnch jak się ludzie zmieniają wręcz izolują
I to jest dobry temat do dyskusji...
- Asik_
- Super Kuracjusz

- Posty: 479
- Na forum od: 02 sie 2022 09:55
- Oddział NFZ: Pomorski
- Podziękował: 17 razy
- Podziękowano: 38 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
w 100% utożsamiam się z Atiną
Pozdrawiam wszystkich
-
kruszynka
- Super Kuracjusz

- Posty: 1011
- Na forum od: 04 lip 2021 22:24
- Podziękował: 486 razy
- Podziękowano: 120 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Ale mam prawo do niezrozumienia.
Np ,natychmiastowego integrowania się ,bo nie bardzo wiem co to znaczy
że jeśli jakiś kuracjusz tego nie robi to jest
może nieprzystosowany do życia ...w czym ?no w czym ?
Nie integruję się szybko ,lubię kontakt z kimś kto mnie będzie odpowiadał
z wzajemnością, a nie z połową "sanatorium"
Dziwak ze mnie ?
Mogę być dziwakiem , oceny ,które akceptuję czyli te od
rodziny ,przyjaciół od lat sa dla mnie najwazniejsze ,
a nie te z 21 dni lub o jeszcze innym wymiarze "czasowego "
przebywania razem mnie nie interesują.
Więc unikam kogo chcę a spotkam się z tym z kim ja zechcę .
-
Sniper
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 147
- Na forum od: 12 paź 2021 00:15
- Oddział NFZ: Opolski
- Podziękował: 12 razy
- Podziękowano: 58 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Osobiście staram się zawsze płacić w towarzystwie kobiety za kawę, kolację, opłaty podczas wyjazdu turystycznego, jednak gdy stanowczo odmawia płacimy za siebie.
Jadąc w grupie każdy płaci za siebie.....
Natomiast gdy czuję napór na sponsorowanie, kończę znajomość.
A jakiż miały urok spotkania przy kawie w pokoju dziewczyn, one robiły kawę a my kupowaliśmy dobre ciasto, potem wyjazd rowerami z wypożyczalni przez las i pola do wiejskiego sklepu, gdzie z gestem stawialiśmy dziewczynom drożdżówkę z jagodami i colę
Miłe panie gdy poznacie mężczyznę za którego macie zapłacić lub namawia Was do inwestowania itp, niech to działa na Was jak cienka czerwona linia za którą stoi Tulipan-oszust, bawidamek.
I tu warto się zastanowić z kim dochodzi do sanatoryjnej aklimatyzacji, z kim zaczyna Was łączyć bliskość(cokolwiek to znaczy).
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 840
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 37 razy
- Podziękowano: 156 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Po raz kolejny zgadzam się z Kruszynką, nie każdy musi podążać za resztą, lubić przebywanie w grupie albo mieć ochotę na dzielenie się w sieci szczegółami że spotkań .Mam już ten komfort, że sama decyduję komu ile powiem o sobie, z kim spędzę czas, ile i czy to powtórzę. I dobrze mi z tym bo straciłam zbyt dużo czasu zadowalając ludzi wokół.
