Strona 14 z 89
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 03 sie 2013 09:12
autor: ewiko
Noc. Łóżko. Nagle okropny smród. Tak potworny, że żona się budzi.
- Albin, narobiłeś w gacie!
- Ech Elwiro, żebyś ty wiedziała, co mi się przyśniło!
- Co?
- Że skaczę ze spadochronem i on się nie otwiera. A ja spadam, spadam, spadam...
- Albin, ja to bym chyba umarła!
- A widzisz! A ja nie, bo jestem mężczyzną!
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 03 sie 2013 10:52
autor: ewiko
Biznesmen wysłał fax do swojej żony :
Moja najukochańsza żono, mam nadzieję,
że zrozumiesz, iż teraz, kiedy masz
54 lata, nie jesteś w stanie zaspokoić
moich wszystkich potrzeb seksualnych.
Jestem bardzo szczęśliwy żyjąc
u Twojego boku, jesteś najwspanialszą żoną pod słońcem!
Dlatego mam szczerą nadzieję,
że zrozumiesz, dlaczego właśnie w tej chwili kiedy czytasz tą wiadomość,
jestem w hotelu FORUM razem z Anną, moją 18-letnią sekretarką.
Nic się nie martw, będę w domu przed północą.
Kiedy biznesmen wrócił do domu znalazł na stole w kuchni kartkę od swojej żony:
Mój drogi mężu, dziękuję Ci za ten szczery fax.
Chciałabym Ci przypomnieć, że Ty również masz 54 lata.
Kiedy przeczytasz tą wiadomość, chcę żebyś wiedział,
że jestem w hotelu MERCURY razem z Michałem – moim 18-letnim instruktorem tenisa.
Jako biznesmen, który zna się na matematyce
niewątpliwie dostrzeżesz podobieństwo sytuacji,
jest tylko mała różnica:
18 wejdzie więcej razy w 54, niż 54 w 18
Dlatego nie czekaj na mnie, wrócę nad ranem.
Twoja bardzo dobrze Cię rozumiejąca żona.
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 04 sie 2013 20:30
autor: ewiko
W czasie stosunku siostra dyżurna mówi do lekarza dyżurnego:
- Panie doktorze, pan to chyba jest anestezjologiem?
- Zgadza się, skąd pani to wie? - odparł lekarz.
Na to siostra:
- Bo nic nie czuję!
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 05 sie 2013 13:22
autor: margot
...
jutro będzie cieplej ...
...
Mimo wszystko ...usmiechnij się
...SŁONECZKO ....jpg
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 05 sie 2013 20:48
autor: ewiko
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Poproszę ten telewizor.
- Blondynkom nie sprzedajemy
Na drugi dzień blondynka założyła perukę i idzie do sklepu.Znów mówi:
- Poproszę ten telewizor.
- Blondynkom nie sprzedajemy-odpowiada sprzedawca
- A jak pan poznał, że jestem blondynka
- bo to nie jest telewizor tylko mikrofalówka
Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia się:
- Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
Wraca do lekarza i pyta go:
- Panie doktorze, to był wodnik czy panna?
Lekarz odpowiada:
- Rak, proszę pani, rak.
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 09 sie 2013 09:07
autor: forumowicz
Bajka z happy endem . Pewien młodzieniec spytał swoją dziewczynę:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona odpowiedziała:
- Nie!
I człowiek żyje długo i szczęśliwie, chodzi na ryby i na polowania, gra w golfa i pije piwo kiedy chce.

Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 09 sie 2013 10:55
autor: ewiko
Do gabinetu lekarskiego wchodzi pacjentka z dużą d..ą.
Lekarz nie wytrzymał i krzyknął:
- Ale duuupa!
Ale z pana cham! Wychodzę stąd do konkurencji naprzeciwko!
Ponieważ naprzeciwko miał gabinet kolega pechowego lekarza,
ten zadzwonił uprzedzić go, żeby nie popełnił gafy tak jak on i
poprosił aby grzecznie obsłużył pacjentkę.
Po chwili do gabinetu drugiego lekarza wchodzi pacjentka .
Ten przyjął ją grzecznie i pyta co jej dolega.
- Panie doktorze, mam takie małe piersi. Czy można coś zrobić aby urosły?
- Proszę kupić kilka rolek papieru toaletowego i pocierać nimi piersi 4 - 5 razy dziennie.
- I to pomoże?
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 09 sie 2013 10:58
autor: ewiko
W hipermarkecie facio kupuje kurczaka, idzie z nim do kasy, kładzie na taśmie...
Kurczak jest mokry, trochę obcieka, więc kasjerka krzyczy do koleżanki:
- Helka, podaj szmatę, bo panu z ptaka kapie
Na egzaminie na prawo jazdy egzaminator pyta "podstępnie":
- Co Pani zrobi, jeśli po przejechaniu 5 km stwierdzi Pani, że zapomniała
zabrać kluczyków?
- Zjeżdżam na pobocze, włączam światła awaryjne, wysiadam z samochodu
i sprawdzam, co za matoł pchał mnie taki pół drogi...
Na oddziale w pokoju lekarzy balanga, wódeczka, śpiewy, śmiechy,
jednym słowem ogólna radość...
Na to wszystko wchodzi spieniony i podenerwowany ordynator:
- Co się tu wyprawia do jasnej ciasnej!!! To jest szpital, czy co?!!!
Na co odpowiada jeden z lekarzy:
- Aleeesz Paaanie Lordynatoszeee kochaaany siostra Małgosiaaa
okres dostała!!!
- Aaaaaa, to co innego, jak tak, to i ja się napiję!!!
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 09 sie 2013 11:13
autor: ewiko
Posłali faceta do czubków. Siedzi biedak i nudzi się. W końcu postanowił popatrzeć przez okno. Tam ogrodnik grzebie grządki. Psychol woła:
- A co pan robi?
- Nawożę truskawki.
- Co?
- Nawożę truskawki, mówię!
- Co pan robisz?!?
- Kur.., truskawki posypuję gównem!!!
- O, a ja cukrem, ale ja jestem, pier...........ty.
Przychodzi Jasiu do domu i mówi do swego taty :
Tato pani od matematyki dziś mnie pochwaliła !
Tak a co powiedziała ??
Powiedziała że cała nasza klasa to głąby a ja największy .
Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja.
-W jaki sposób -pyta reporter staruszka -można dożyć tak sędziwego wieku?
-Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
-A ile lat sobie liczycie?
-96.
-A wy, dziadku, jaką macie dewizę? -pyta reporter drugiego.
-Rano mleko -odpowiada dziadek -po południu mleko, wieczorem mleko...
-A ile macie lat?
-106.
-A wy, dziadku?
-Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki -odpowiada rozmówca.
-Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku?
-36.
Re: Mimo wszystko ....Uśmiechnij się ...
: 09 sie 2013 23:30
autor: ewiko
- Panie doktorze, mam biegunkę!
- Zapiszę panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!
Po następnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!
- Do cholery, czy pan te czopki żre?!
- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać
Przychodzi baba do lekarza nie ma ręki ani nogi.
- Co się pani stało?
- Założyłam się z mężem o rękę, że mi nogi nie wyrwie.
Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego:
- Po co to pani?
- Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.