Alicjo nie wiem po co w swoim poście umieściłaś to ostatnie zdanie o zachowaniu innych (niektórych) osób?
Nie oceniam takich zachowań. Nie mam takiego zwyczaju i zwykle pilnuję swojego nosa, a nie czyjejś d*py.
Odniosłem się tylko do sposobów korzystania z czasu wolnego czyli między innymi, wyjazdów na wycieczki.
Rok 2012 pobyt w Rymanowie z NFZ-u (szpital "Eskulap") i koniec zabiegów o godz. 9;15. Więc z tym jest różnie.
Co to jest 54 zabiegi na 18 dni? To zaledwie 3 dziennie, a czasowo to maksymalnie jedna godzina poza tym
siedem godzin na spanie, jedna na sprawy czystości, dwie na posiłki i co? Pozostaje 13 godzin do zagospodarowania.
Uważam, że jest to jak najbardziej zgodne z logiką i da się pogodzić rehabilitację ze zwiedzaniem bez problemu.
Dla chcącego nie ma nic trudnego. Jak komuś nie nie chce to o wiele gorzej niż by nie mógł.
Musiałaś być bardzo dawno w Świnoujściu skoro twierdzisz, że wycieczki były tylko do Berlina. W tej chwili
podczas jednego turnusu (+/- 21 dni) odbywa się kilkanaście wycieczek (w tym kilka zagranicznych) do wyboru.
No i jeszcze drobiazg na koniec. Nie wyobrażam sobie, utrzymania swojego zdrowia w dobrej kondycji i dbałości
o swoją odporność tylko podczas 3 tygodni pobytu w sanatorium raz na dwa lata (to w podkarpackim NFZ).
Dla mnie to jest "praca" na co dzień przez cały rok. Jeśli Ty uważasz, że taki wyjazd Ci to wszystko zapewni,
to pozostaje mi życzyć Tobie tylko nieustającego zdrówka, lepszych pobytów jak ten, który miałaś ostatnio,
no i jak najmniej takich osób "spuszczonych z łańcucha".
