Strona 13279 z 15878

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 12:50
autor: ANDY12345
Grażynko jak chory jestem to mam wielkie oczy i duży nos :lol:

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 13:59
autor: grazynamackowiak
Andy zmniejsz nos ,bo wirusy fruwają , oczy ok :)
Po obiadku ,spacerku tylko w ogrodzie ,oczekiwanie na popołudniową kawusię :o
Cisza w eterze ,hello pogaduchy :kwiat:

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 14:13
autor: Bu-ba
grazynamackowiak pisze: 15 mar 2020 11:16 Witam :kwiat:
Dobrze trafiłam ,kawka gotowa ,jeszcze truskaweczka na przekąskę :o
Andy super z czerwonym kapturkiem ,wszyscy tak chcemy ,tylko wilk :P
Pmiętajmy dzisiaj godz 17;00 z balkonu okna tarasu ,solidaryzujemy się z służbami sanitarnymi ,medycznymi 8-)
Dziękujemy , za ich prace :kwiat: :serce:
Hello pogaduchy :kwiat:
/quote]
Jak to ma wyglądać :?: Co mamy na tym balkonie, tarasie robić ? Może tak jak Włosi ???
Mam zarezerwowaną miejscówkę w Kołobrzegu od 3 maja. Jak myślicie ? Odwoływać ?

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 14:25
autor: forumowicz
Wszyscy gdzieś poumykali , hej, hej :)

Witaj Bu-ba , nie ma chyba mądrych na dobre rady , co prawda do maja jeszcze czasu jest

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 15:07
autor: +alicja+
Grażynko, ja anulowałam, nie chcę się przemieszczać bez konieczności...
już jedna powracająca kuracjuszka z Kołobrzegu, zgarnięta przez służby...

w domu na czterech literach siedźcie i tylko tam gdzie trzeba🙂

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 18:04
autor: margot
Ty i tak :roll: masz ruchu w kuchni powyżej grzywki :?
jak posiedzisz trochę :roll: to przynajmniej wagę ucieszysz :P

nie poumykali :roll: tylko pomykali bo pusto i można bezpieczną odległość zachować ;)

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 18:27
autor: Bu-ba
Oj ale tego czasu to nie tak dużo :roll:
Mam wrażenie że żyję w Matrixie :shock:
Ciekawe jak to długo potrwa :?:
Alicja , kiedy miałaś jechać :?:

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 19:49
autor: grazynamackowiak
Dobranoc pogaduchy :kwiat:

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 20:11
autor: Andrzej1958
Niestety padło na Was, którzy piszecie i czytacie ten watek. Czytam różne wątki, ale staram się pisać w tematach merytorycznych. Czasem gdzieś coś skomentuję.
Jestem zły na siebie, bo przedobrzyłem. Miałem skierowanie do sanatorium w lutym i w tej chwili byłbym już "zrehabilitowany". No i przekombinowałem zmieniając termin na cieplejsze miesiące. Okazało się że mam jechać 1.04 i spędzić święta w sanatorium. No i zaczęło się.
W święta miały być chrzciny mojego wnuka. Rodzice wnuka uznali, że obecność dziadka jest niezbędna i przełożyli na po moim powrocie.
Córka, która ma być chrzestną, jeszcze w listopadzie wyjechała na południowy koniec Afryki, bo nie lubi zimy. Miała wrócić pod koniec lutego, ale jak się dowiedziała, że w kwietniu ja mam być w sanatorium, to przedłużyła pobyt do mojego powrotu z sanatorium. Może, bo ma możliwość zdalnej pracy. A teraz nie wie jak wróci. A jak wróci to 2 tygodnie kwarantanny.
Do tego jeszcze szef coś przebąkuje, żebyśmy pracowali w domu. Strach się bać. Podobno w Chinach po kwarantannach małżeństw w domach znacznie wzrosła ilość wniosków rozwodowych.
Chyba już wyleczyłem się z kombinowania.
Uff. Musiałem się wygadać.

Re: Pogaduchy

: 15 mar 2020 20:37
autor: forumowicz
Andrzeju , jak Ci lepiej to dobrze , napisz coś jeszcze to jeszcze bardziej poprawi Ci się humor :)
Fajnie to przedstawiłeś i domyślam się , że gdybyś mógł to ugryzł byś się w .... poniżej pleców ;)
Aj tam kombinowałem , normalnie jak człowiek , nie powiem Ci , że będzie lepiej bo nikt tego nie wie nawet pan prezes (nawiasem mówiąc gdzieś przepadł i Ci wszystkowiedzący również i z prawa i z lewa i ze środka)