Strona 136 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 gru 2013 18:27
autor: kara7-37
Kobieto! Chcesz, żeby twój mąż szybko wrócił z popijawy z kolegami?
:twisted: Wyślij mu SMS-a o treści: bierz wino i przyjeżdżaj, mój idiota wróci jutro- a potem wyłącz telefon. :twisted:
:lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 gru 2013 19:07
autor: malgorzatas
Siedzą dwie blondynki przed telewizorem i jedna mówi:
- Patrz, Benedykt VI...
Na to druga:
- A Kubica który?

Dwie blondynki oglądają skoki narciarskie. Skacze Małysz, ale niestety kiepsko. Dają powtórkę. Nagle jedna mówi:
- Ty, jeszcze raz skacze! Może teraz skoczy dalej...
A druga:
- Głupia jesteś! Przecież widzisz, że wolniej leci... :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 gru 2013 07:35
autor: Sloneczko
-Ma pani nóżki jak sarenka.
-Takie zgrabne?
-Nie....takie owłosione . :D

-Cześć, jak ty ładnie wyglądasz! Ile obecnie ważysz?!
-W okularach 60 kilogramów.
-A bez okularów?
-Bez okularów nie mogę odczytać wyniku. :D

Dorastająca wnuczka wybiera się na prywatkę.
- I jak wyglądam, babciu?
- Ślicznie, ale chyba zapomniałaś włożyć majteczki?
- A czy babcia jak idzie na koncert to wkłada watę do uszu? :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 gru 2013 07:52
autor: malgorzatas
Na wyspę gdzie mieszkają sami Murzyni, przyjeżdża biały misjonarz.
Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko.
A że w ich prawie cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarza na poważną rozmowę:
– No, jesteś tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.
– Spójrz, w przyrodzie zdarzają się takie przypadki, że czarne + czarne = białe. I na odwrót, jak np. jest jedna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej.
Na to zmieszany wódz odpowiada:
– Dobra, zapomnę o tej sprawie z dzieckiem a Ty nikomu nie mów o owcy.


Idzie zajączek przez łąkę i pali papierosa.
Spotyka go krowa i mówi:
- Taki mały i pali papierosy.
A zajączek:
- Taka duża a nie nosi stanika.
__________________ :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 gru 2013 09:21
autor: biedroneczka
Jasiu wraca do domu z przedszkola cały podrapany na twarzy. Mama wystraszona się pyta:
- Jasiu! Co się stało?
- Dzisiaj było mało dzieci w przedszkolu.
- Dobrze, ale co to ma wspólnego z Twoją podrapaną buzią?
- Pani kazała nam ustawić się w kółko, złapać za rączki i tańczyć dookoła choinki.

:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 gru 2013 09:56
autor: violet58
Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci.
Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać,
że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście,
że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- No właśnie miałem na końcu języka... pamiętacie może, był taki grecki poeta,
w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności,
które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz????

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 gru 2013 09:57
autor: malgorzatas
Dobry kumpel mówi do kumpla:
- Heniek, muszę ci coś wyznać.
- Tak?
- Przespałem się z twoją żoną.
- No i co z tego?
- Rozwiedź się z nią!
- Po co?
- Słuchaj, całe osiedle z nią śpi. Rozwiedź się!
- Po co?
- Chłopie, pół miasta ją miało! Rozwiedź się!!!
- Po co?
- W kolejce się ustawiają, żeby ją wymacać! Heniek, rozwiedź się!
- Po co? Żeby w kolejce stać?
__________________

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 gru 2013 10:02
autor: kara7-37
Przed ślubem mąż mówi do żony:
-Kochanie mam 3 życzenia!
-Jakie?
-Śniadanie o 8.00, czy jestem czy mnie nie ma.
-Dobrze.
-Obiad o 14.00, czy jestem czy mnie nie ma.
-OK
-Kolacja o 19.00, czy jestem czy mnie nie ma.
-Dobrze. W porządku.
-A czy ty masz jakieś pragnienia?
-Tak. Sex 3 razy dziennie! Czy jesteś czy cię nie ma!!!
:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 gru 2013 10:06
autor: malgorzatas
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się
ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i mówi:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza! :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 gru 2013 07:39
autor: Sloneczko
-Czemu ty Kowalski, jak podnosisz kieliszek, to masz zamknięte oczy? - pyta Nowak.
-A bo ja żem starej obiecał, że do kieliszka nie zajrzę. :D

-Nie wolno panu pić alkoholu! Mówiłem to panu już przed rokiem.
-Pamiętam, panie doktorze, ale sądziłem, że przez ten czas medycyna zrobi jakieś postępy :D

-Podobno przestałeś pić?
-To dzięki teściowej, stale widziałem ją potrójnie! :D

Franek pije któryś dzień z rzędu. Wraca nocą do domu, tymczasem żona, która przebrała się za śmierć, wychodzi nagle zza rogu:
-Uuu! Za twoje pijaństwo pójdziesz do piekła!
-O cholera! - dębieje Franek. -Ale się wystraszyłem. Myślałem, że to moja baba. :D