Strona 138 z 258

Re: Dobranocka...

: 02 sty 2015 21:02
autor: margot
Teresko jutro oczekujemy takiego Dzień Dobry :D
;)

Re: Dobranocka...

: 02 sty 2015 21:07
autor: teresa63
Postaram sie ;) przez ten jeden wklejony z pomoca wnuka ( maloletni) :lol: jestem cala mokra tak mnie uczyl :oops:

Re: Dobranocka...

: 02 sty 2015 21:37
autor: margot
To jeszcze ze dwa takie przed Tobą :?
a później będziesz śmigała jak petardki w Sylwestra ;) :D :D :D

Re: Dobranocka...

: 02 sty 2015 22:02
autor: ewasz
Tereniu, nie jesteś odosobniona, że jak się uczysz to jesteś spocona :lol: :lol:
Mam tak samo :lol: :lol:

Dobrej Nocy wszystkim życzę :lol: :kwiat: :kwiat:

lakoniczna dobranocka...

: 02 sty 2015 22:18
autor: jacky6
[ obrazek zewnętrzny ]


a reszta niechaj się bawi przy lapku ...


:mrgreen: :ugeek:

Re: Dobranocka...

: 03 sty 2015 18:26
autor: malgorzatas
[ obrazek zewnętrzny ]
Tak dla tradycji...weszłam żeby zyczyć Dobranoc :kwiat:

Re: Dobranocka...

: 04 sty 2015 17:42
autor: malgorzatas
Na dobranoc.
Szczeniaki na sprzedaż pies :kwiat:

Właściciel sklepu przytwierdził nad wejściem tabliczkę z napisem: "Szczeniaki na sprzedaż".
Takie ogłoszenia zazwyczaj przyciągają dzieci, toteż niebawem w sklepie pojawił się mały chłopiec.
- Po ile pan sprzedaje swoje szczeniaki? - zapytał.
- Tak po 30 do 50 dolarów - odparł właściciel.
Chłopczyk sięgnął do kieszeni i wydobył z niej kilka drobnych monet.
- Mam 2 dolary i 37 centów - powiedział. - Czy mógłbym zobaczyć te pieski, proszę pana?
Sprzedawca uśmiechnął się i zagwizdał. Z budy wyszła Lady. Truchtem pobiegła przez sklep,
a za nią potoczyło się pięć malusieńkich, drobniuteńkich kuleczek.
Jedno ze szczeniąt wyraźnie zostawało w tyle. Chłopiec natychmiast wskazał na nie nadążającego
za resztą, kulejącego psiaka i spytał:
- Co mu się stało?
Właściciel wyjaśnił mu, że badał go już weterynarz i okazało się, że psiak ma niewłaściwą budowę biodra.
Zawsze już będzie kulał, na zawsze pozostanie kaleką.
Chłopiec zapalił się natychmiast.
- Właśnie tego szczeniaka chciałbym kupić! - oznajmił.
- Nie, nie. To niemożliwe, byś chciał kupić tego pieska - odparł sprzedawca. - Jeśli naprawdę ci na nim zależy, po prostu ci go dam.
Chłopczyk wyglądał na poważnie zdenerwowanego. Spojrzał właścicielowi prosto w oczy i wskazując palcem, odezwał się:
- Nie chcę, żeby pan mi go dawał. Ten piesek jest wart co do grosza tyle samo co pozostałe szczeniaki i zapłacę za niego całą sumę.
Właściwie, to zapłacę panu teraz tylko 2 dolary i 37 centów, lecz co miesiąc będę przynosił 50 centów, dopóki go nie spłacę.
Sprzedawca zaoponował:
- Ależ ty nie możesz chcieć takiego psa. On nigdy nie będzie mógł biegać, skakać, bawić się z tobą tak, jak inne szczeniaki.
Chłopczyk schylił się i podwinął lewą nogawkę spodni, odsłaniając kaleką nogę, wspieraną dużą metalową klamrą. Spojrzał na właściciela sklepu i odparł cicho:
- Cóż, ja sam dobrze nie biegam, a ten szczeniak potrzebuje kogoś, kto to zrozumie!

Dan Cla :kwiat:


Dobrej nocy

Re: Dobranocka...

: 05 sty 2015 16:34
autor: teresa63

Re: Dobranocka...

: 05 sty 2015 17:14
autor: malgorzatas
To ja za Terenią :kwiat:

[ obrazek zewnętrzny ]

Re: Dobranocka...

: 05 sty 2015 17:21
autor: teresa63
Malgosiu - a czemu moje takie malutkie - a Twoje ,,,, duze :oops: