Dzień dobry kochani Szaleni Ludziska
Pogoda w kratkę, 18 kresek ale da się żyć.
O plaży można zapomnieć chyba że na spacer to nawet wskazane.
Jestem w pracy, kolega przyniósł świeżutko złowione w nocy fląderki to i śniadanko było pyszne.
Nie ma nic lepszego jak upieczona świeżo złowiona rybka
A na obiad będę tu nam gotował botwinkę z jajkiem
Czasami w pracy lepiej się jada niż w domu
Grażynka

i Alutka

już nas przywitały więc i ja z kawą dosiądę do tak miłego towarzystwa
humorek też mam
Nad jeziorem siedzą dwa wróble i palą trawkę.
Podpływa do nich żaba i pyta:
– Ej, wróble, co tam macie?
– Trawkę.
– Dajcie trochę.
Wróble dają trawkę żabie.
Po jakimś czasie, żabę spotyka krokodyl i pyta:
– Ej, żaba, dlaczego tak niewyraźnie wyglądasz?
– Wróble siedzą na brzegu jeziora i palą niezły towar.
Krokodyl podpływa do wróbli i pyta:
– Ej wróble dajcie trochę.
Wróble patrzą na siebie, na krokodyla, znowu na siebie i na krokodyla.
Po chwili mówią:
– Teee żaba ty już lepiej więcej nie pal!
Siedzi dwóch dziadków na ławce w parku.
Przechodzą dwie młode kobiety.
Jeden z dziadków pyta:
– Podrywamy dupcie?
– Nie, jeszcze sobie posiedzimy
Miłego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy
