ANDY12345 pisze: 25 cze 2024 13:02
Dobrze, że nie był w parze z whisky

.
Cześć Aniołku

, tak to jest w przyrodzie

...... natura daje, natura odbiera

. Nie przejmuj się, za chwilę będzie to drugie jak wejdziesz w nowy cykl

.
Dbaj dbaj, przecież masz teraz czas....... po lodowisku

.
Ja jeszcze mam, to może w piątek albo za tydzień zakupię ogóreczki

, a na razie obiadek będę podawał...... młode z koperkiem, buraczki i sadzone

.
Dziękuję i Tobie też miłego i spokojnego, przyjemna pogoda na spacerek

.
Pięknie czytasz między wierszami.
Tak, nie można z natury tylko czerpać, trzeba oddać jej należną część. Ludzie często tego nie rozumieją, chcąc wszystko zagarnąć dla siebie i to się potem na nas mści.
W piątek mam zamiar kupić następne ogóraski, żeby było kaskadowo, jak się skończą te pierwsze, będą gotowe te drugie.
Dziś nie mam siły na spacer.
Tym czasem osładzam życie czereśniami i gorzką czekoladą, zapijając naparem z krwawnika własnoręcznie zbieranego w ubiegłym roku, a zaczyna już kwitnąć latosi.
PS
Nie wspominaj w mojej obecności nazwy tego trunku, bo zaczyna mnie mdlić.

Po ostatnim weekendzie chyba definitywnie zostanę abstnentką.

No dobra, może nie abstnentką, ale będę tylko mikrodozować alkohol w celach leczniczych. Mój organizm przestał go tolerować.
