Strona 1380 z 2283

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 cze 2024 20:38
autor: Kleinehexe
O mamunciu, full wypas. :shock: Bardzo dziękuję. :D Co prawda już włączyłam "Irlandczyka", bo trwa 3,5 h, :o ale co się odwlecze, to nie uciecze. Zrobiłam przerwę na przygotowanie kolacji i zaraz wracam do oglądania i jazdy na żelazku. :lol:
A co do gatunków, to staram się oglądać różne filmy. Najmniej komedie romantyczne, ale dobrą też nie pogardzę. :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 cze 2024 21:36
autor: ANDY12345
Jeszcze żadnego z nich nie oglądałem, czekają w nagrywarce. Ja się tylko sugerowałem krótkim opisem, a on może być zwodniczy...... nawet obsada nie gwarantuje sukcesu :roll: .
Życzę miłego spoglądania z za deski i mało kantek ;) :lol: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 cze 2024 22:54
autor: ANDY12345
Ślizgaj sobie dalej łyżwą, a ja przyjmę pozycję horyzontalną ;) , kolorowych :) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 cze 2024 23:48
autor: Kleinehexe
Dobrego wypoczynku :)

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 25 cze 2024 12:07
autor: Kleinehexe
Wymęczył mnie wczoraj ten Irlandczyk i to lodowisko. ;) :lol:
Dziś samopoczucie słabe, ale główny powód to natura. :o :shock:
Dzień dobry :D
Kupiłam ogóreczki, trzeba ukisić, ale najpierw zadbam o siebie. :D
Miłego dnia :kwiat:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 25 cze 2024 13:02
autor: ANDY12345
Dobrze, że nie był w parze z whisky ;) :lol: .
Cześć Aniołku :D , tak to jest w przyrodzie :roll: ...... natura daje, natura odbiera ;) :P . Nie przejmuj się, za chwilę będzie to drugie jak wejdziesz w nowy cykl :) .
Dbaj dbaj, przecież masz teraz czas....... po lodowisku :lol: .
Ja jeszcze mam, to może w piątek albo za tydzień zakupię ogóreczki :) , a na razie obiadek będę podawał...... młode z koperkiem, buraczki i sadzone :P .
Dziękuję i Tobie też miłego i spokojnego, przyjemna pogoda na spacerek :) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 25 cze 2024 13:27
autor: marfed
Kleinehexe pisze: 25 cze 2024 12:07 Wymęczył mnie wczoraj ten Irlandczyk i to lodowisko. ;) :lol:
Dziś samopoczucie słabe, ale główny powód to natura. :o :shock:
Dzień dobry :D
Kupiłam ogóreczki, trzeba ukisić, ale najpierw zadbam o siebie. :D
Miłego dnia :kwiat:
De Niro. Al Pacino. Scorsese. Ekipa super. Ale "Gorączka " Michaela Manna z 1995 bije ten obraz na głowę.
A moja LP mówi, że się relaksuje przy prasowaniu (ale ja mam szczęście) :lol:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 25 cze 2024 14:06
autor: Kleinehexe
Dla tych starszych panów ;) właśnie zdecydowałam się na obejrzenie tego filmu, ale chyba wyrastam z kina gangsterskiego. :o Z wiekiem człowiek zaczyna łagodnieć. :lol:
Prasowanie nie jest najgorszym zajęciem, ale co za dużo, to nie zdrowo. :lol: Szybko się nudzę w monotonii. ;)

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 25 cze 2024 14:14
autor: Kleinehexe
ANDY12345 pisze: 25 cze 2024 13:02 Dobrze, że nie był w parze z whisky ;) :lol: .
Cześć Aniołku :D , tak to jest w przyrodzie :roll: ...... natura daje, natura odbiera ;) :P . Nie przejmuj się, za chwilę będzie to drugie jak wejdziesz w nowy cykl :) .
Dbaj dbaj, przecież masz teraz czas....... po lodowisku :lol: .
Ja jeszcze mam, to może w piątek albo za tydzień zakupię ogóreczki :) , a na razie obiadek będę podawał...... młode z koperkiem, buraczki i sadzone :P .
Dziękuję i Tobie też miłego i spokojnego, przyjemna pogoda na spacerek :) .
Pięknie czytasz między wierszami. :)
Tak, nie można z natury tylko czerpać, trzeba oddać jej należną część. Ludzie często tego nie rozumieją, chcąc wszystko zagarnąć dla siebie i to się potem na nas mści. :oops:
W piątek mam zamiar kupić następne ogóraski, żeby było kaskadowo, jak się skończą te pierwsze, będą gotowe te drugie. :D
Dziś nie mam siły na spacer. :shock:
Tym czasem osładzam życie czereśniami i gorzką czekoladą, zapijając naparem z krwawnika własnoręcznie zbieranego w ubiegłym roku, a zaczyna już kwitnąć latosi. :D
PS
Nie wspominaj w mojej obecności nazwy tego trunku, bo zaczyna mnie mdlić. :evil: Po ostatnim weekendzie chyba definitywnie zostanę abstnentką. :o :shock: No dobra, może nie abstnentką, ale będę tylko mikrodozować alkohol w celach leczniczych. Mój organizm przestał go tolerować. :lol:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 25 cze 2024 14:15
autor: marfed
Prasowanie jest najgorsze. Pamiętam jak śp .Ojciec uczył mnie prasować spodnie w kant. Nabierał w usta wodę i rozpylał na materiałem. Koszmar :D
Nie, to akurat dobre wspomnienie :D