Strona 139 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 gru 2013 20:42
autor: malgorzatas
Starsze małżeństwo dowiaduje się o panującej chorobie w wiosce:
-Stary, idź zobacz co to za choroba. -mówi babka.
Dziadek pojechał i nie ma go i nie ma.
Poszła babka go szukać. Idzie, patrzy leży rower dziadka,
a trochę dalej leży dziadek.
-Coś ty stary tak leżysz?
-Jak ja się dowiedział, że to od pedałów można się zarazić, jak ja piznoł ten rower. :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 gru 2013 07:40
autor: Sloneczko
Podsądny opuszcza salę rozpraw.
- Ile ci dali - pyta kolega
- Trzy niedziele.
- To mało.
- Ale palmowe. :D

Pielęgniarka rozbiera 80 letniego pacjenta :
- Dziadku, ależ to prawdziwy młot!
Dziadek dumnie:
- Jeszcze parę lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów bez pomocy rąk!
- A teraz się to już niestety nie udaje?
- Ano nie, kolana po drodze wysiadają. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 gru 2013 10:18
autor: malgorzatas
W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku
i czekala na doktora.
Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je
i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy.

- Dziecko jest karmione piersią czy z butelki?
- spytał lekarz.
- Piersią - odpowiedziała kobieta.
- W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę.
Kobieta rozebrała się
i doktor zaczął uciskać jej piersi.
Przez chwilę je ugniatał, masował kolistymi ruchami dłoni,
kilka razy uszczypnąl sutki.
Gdy skończył szczegółowe badanie,
kazał kobiecie się ubrać i powiedział:
- Nic dziwnego że dziecko ma niedowagę.
Pani nie ma mleka!
- Wiem - odpowiedziała
- jestem jego babcią, ale cieszę się że przyszłam. :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 gru 2013 17:05
autor: Selene
Wróbelek na gałęzi siedzi czy kuca?
- Kuca, bo jakby siedział to by mu nóżki zwisały.

Co to znaczy, gdy ktoś znajdzie cztery podkowy?
- To znaczy, że gdzieś koń biega na bosaka...

Jak Królewna Śnieżka budzi krasnoludki?
- Seven Up!

Jak się rozmnażają jeże?
-ostrożnie

:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 gru 2013 17:50
autor: malgorzatas
Kowalski !!- pyta szef firmy - lubicie ciepłe piwo i spocone baby ???
".... nie, absolutnie nie szefie "....odpowiada Kowalski
"...no to super - urlop macie w listopadzie ""- odp. szef ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 gru 2013 17:52
autor: malgorzatas
Kowalska czeka na męża, już trzecia w nocy. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi pijaniutki mąż. Żona do niego:
- Co to jest, o której to ty wracasz?!
- Jakie wracasz? Tylko po gitarę wpadłem! :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 gru 2013 08:53
autor: forumowicz
Poniedziałek . Rano w pracy spotykają się koledzy.- Co ty taki zapuchnięty,podkrążone czerwone oczy .Popiłeś wczoraj :?: - No co ty ,po prostu jak rano wstałem i pomyślałem że muszę iść do pracy .....to się popłakałem . :mrgreen:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 gru 2013 09:02
autor: malgorzatas
Mama pyta Jasia:
- Kto cię nauczył mówić "O, k...a"?
- Święty Mikołaj.
- Święty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w szafę - tak właśnie powiedział! :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 gru 2013 09:31
autor: Sloneczko
Gość do kelnera:
- Dlaczego wasza restauracja nazywa się Wielkie Oczy?
- Dowie się Pan jak przyniosę rachunek..... :D

Nauczycielka do Jasia:
- Byłeś niegrzeczny więc zostaniesz ze mną po lekcjach.
- Mnie to obojętne, ale co ludzie sobie pomyślą? :D

Ekspedientka do małego Jasia:
- Proszę stanąć na końcu kolejki.
- To niemożliwe - odpowiada rezolutny malec- Tam już ktoś stoi. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 gru 2013 11:36
autor: malgorzatas
:lol: Idzie facet przez most, patrzy, a w rzece tonie człowiek i woła: Help! Help!
A on na to:
- Masz za swoje! Trzeba było się uczyć pływać, a nie angielskiego. :lol: :lol: