Strona 1385 z 2284

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 11:35
autor: Kleinehexe
Oj, to niedobrze. :cry: Spróbuj choć w dzień troszkę nadrobić braki snu.

Jeszcze mi się okienko nie otworzyło, więc niestety nie skorzystam :oops: , ala smaku narobiłeś. :P

U mnie powtórka z wczoraj, upalnie i wietrznie, ale popołudniu ma się to zmienić.
Niestety tak samo jak wczoraj jest potrzeba wyjazdu do miasta. Ciekawa jestem, czy będę miała ten sam objaw, czyli w momencie, gdy zaczęłam się szykować do wyjazdu, źle się poczułam, jakaś senność, słabość i niechciejstwo mnie ogarnęło. Zgoniłam to na niskie ciśnienie, upał i inne przypadłości, ale ciekawe, że jak tylko ruszyłam w drogę powrotną, zaczęłam się lepiej czuć, a jak dojechałam do domu, wszystko minęło. Po prostu: home sweet home. :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 13:27
autor: ANDY12345
To dość późno ci się okienko otwiera :roll: ....... może potrzeba ślusarza ;) :lol: .
Czasami odzywa się w nas niechciejstwo, albo organizm chce wytchnienia, a w domu przecież najlepiej :) .
U mnie słonko wyszło i wiaterek się ruszył, ale po zapiekankach jestem ciut ociężały....... chyba, że to też wina pogody ;) .
Już alert przyszedł :roll: , ale idę obiadek podawać...... jabłka w cieście. Tylko troszku za mało renety, może jutro na placu dokupię.

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 13:52
autor: ANDY12345
No nic dziwnego, że takie samopoczucie :roll: .... +31 st. i duszno od południowej strony. Wszystko się nagrzewa, bo wiaterek ustał, a jeszcze chmurki zasnuwają niebo :evil: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 13:55
autor: Kleinehexe
Trochę późno, ale ślusarz tu nic nie poradzi. :oops:
Tak, w domu najlepiej, długo do tego dochodziłam. :D
Ciekawe kiedy moja szara reneta pierwszy raz zaowocuje? :? Na razie mam jedno święte jabłko i nie jest to żadna psiara, ;) :lol: a mała kosztelka. :D
Sytuacja może być nieprzyjemna, może jakiś wiatraczek uruchomi? :?

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 14:10
autor: ANDY12345
Na razie balkon zamknąłem, żeby gorąc nie wchodził. Skończy obiadek, to jakąś popitkę dam. Na wiatraczek jest trochę uczulona :roll: ....... zimno zimno woła :lol: .
Tylko żebyś nie oprawiła w ramkę :lol: . Od jednego się zaczyna i miejmy nadzieję, że w przyszłym już dwa będą ;) ....... i co roku będą się podwajać :) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 16:03
autor: Kleinehexe
Też tak robiłam, jak mieszkałam w mieście. Zamknięty balkon i opuszczone rolety, bo wychodził na południe. :D
To wiatraczek kieruj na siebie. :D
Dobrze, że szybko udało się sprawy załatwić i już w domku. :serce: :D U mnie na zewnątrz 35°C, ale w domu 26°C i to dla mnie komfortowa temperatura. :) Zawsze można też wziąć zimny prysznic, co już uczyniłam. :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 16:25
autor: ANDY12345
Wiatraczek nie dowiał by :lol: .
Wiaterek się ruszył, to przewiew przez mieszkanie już jest, a temperatura na polu spadła do +26 st.

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 16:45
autor: Kleinehexe
To ty się nastaw bliżej :lol:

U mnie się pochmurzyło i temperatura zaczyna spadać. Na dworze ;) są 32°C. Mam nadzieję, że popada, to nie będę musiała z konewką biegać. :)

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 16:56
autor: ANDY12345
Mnie wystarczy przeciąg :lol: .
A deszczówki nie łapiesz ?
Zapraszam na podwieczorek :) ...... tylko podopieczna kawę zmieli ;) .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 27 cze 2024 17:08
autor: Kleinehexe
A myślisz, że jak się na łapie to nie trzeba tego rozlać? :?
Ale jest już koncepcja jak to zmienić. :D
Właśnie jestem po kawie i kawałku ciasta. :oops: