Re: Pogaduchy
: 13 lis 2020 19:49
Dzięki Andy. To nie o mnie chodzi, tylko o córkę i starszych wnuków. Przechodzą takie dziwne coś, co wygląda jak słabsza postać COVID lub coś grypopodobnego. Starszego (15) i córkę bolała głowa, plecy, temp. 37.5 do 38 i to trwało 3-4 dni a zostało duże osłabienie. Starszy pokasłuje, ale jest alergikiem i ma stwierdzoną słabszą postać astmy. Młodszy (11) tylko jeden dzień przespał i dwa razy zwymiotował. Czy jest słabszy nie wiadomo, bo to zawsze był wulkan energii i w mieszkaniu nie poznasz.
Zięć i najmłodszy (0,5 roku) wyglądają na zdrowych, zięć obecnie jest na zdalnej pracy, więc wszyscy siedzą w domu.
Rodzinny i pediatra nie dali skierowania na test. Chcą więc zrobić prywatnie testy na przeciwciała, tylko nie chcą za wcześnie, bo nic nie wyjdzie ani za późno bo już ich może nie być. Gdyby wyszło, że córka lub starszy ma przeciwciała, to przynajmniej 2-3 miesiące teoretycznie byliby bezpieczni i nareszcie ja i druga babcia mogłybyśmy do nich pójść i zobaczyć malutkiego na żywo a nie tylko na zdjęciach, puki starsi nie chodzą do szkoły.
Ech, poplątane to strasznie niestety
Miłego wieczoru

Zięć i najmłodszy (0,5 roku) wyglądają na zdrowych, zięć obecnie jest na zdalnej pracy, więc wszyscy siedzą w domu.
Rodzinny i pediatra nie dali skierowania na test. Chcą więc zrobić prywatnie testy na przeciwciała, tylko nie chcą za wcześnie, bo nic nie wyjdzie ani za późno bo już ich może nie być. Gdyby wyszło, że córka lub starszy ma przeciwciała, to przynajmniej 2-3 miesiące teoretycznie byliby bezpieczni i nareszcie ja i druga babcia mogłybyśmy do nich pójść i zobaczyć malutkiego na żywo a nie tylko na zdjęciach, puki starsi nie chodzą do szkoły.
Ech, poplątane to strasznie niestety
Miłego wieczoru