Dzień dobry moi kochani Szaleni Ludziska
Dziś z rana nie zawitałem bo mam gości z Niemiec i tak jakoś nie wypada przy nich siedzieć i w kompie gmerać
Zresztą są tu same wspaniałe osoby które, jak nie ja , to kawą z rana poczęstują.
Teraz ich nie ma bo poszli zwiedzać Gdynię a ja zająłem się oczywiście kuchnią.
Z rana pojechaliśmy z żoną do masarni żeby kupić wędliny i kupiliśmy za 8,7 kg wędlin zapłaciliśmy 305 złociszów czyli ok. 35 zł za kilogram.
W końcu trzeba dać coś jeść "helmutom"
Dziś pogoda troszkę się poprawiła bo i słonko i 20 kresek i troszkę nawet wieje ale przynajmniej nie pada
Widzę że dyskusja była ostra

i dobrze, fajnie się bawicie.
Może ktoś chętny na popołudniową kawę
i jeszcze jakiś żarcik
W aptece
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.
W parku na ławce siedzi trzech staruszków. Jeden mówi:
- Kiedyś przyjście do parku zajmowało mi 10 minut, a teraz pół godziny. Tak to jest... Jak się ma 85 lat, to nogi odmawiają posłuszeństwa.
Na to drugi staruszek:
- Kiedyś czytałem gazetę bez okularów, a teraz to i w okularach nic nie widzę. Jak się ma 90 lat to oczy już odmawiają posłuszeństwa.
Na to trzeci staruszek:
- Oczy i nogi to nic. Ja wczoraj wieczorem patrzę na żonę i ogarnia mnie podniecenie. Mówię do niej: Kochaj się ze mną tu i teraz. A ona mi na to: Przecież już się dzisiaj trzy razy kochaliśmy!. Jak się ma 95 lat to pamięć już odmawia posłuszeństwa.
Miłego popołudnia życzę Wam kochani
