17 stopni za oknem, niebo się rozchmurza i słonka coraz więcej.
Dzień dobry Szalone Ludziska
Wczoraj i dziś wolne, sobota i niedziela w pracy a więc weekend aktywny
Martinka

kawą z kurortu częstuje więc grzechem byłoby nie skorzystać
Dosiądę więc do miłego towarzystwa i poczęstuję się kawą zapraszając przy tym innych
i o dowcipie na lepszy dzień dla Was też pamiętam
Neil Armstrong ląduje na Księżycu. Wysiada z lądownika i mówi:
- To jest mały krok dla człowieka, ale duży dla ... Zaraz, co to?
Patrzy, a parę metrów dalej pali się ognisko, przy którym siedzi trzech facetów. Rozmawiają i pieką kiełbaski. Okazuje się, że są to Ukrainiec, Egipcjanin i Polak.
- A wy co tu robicie? - pyta zbity z tropu Armstrong.
- No, ja akurat doiłem krowę i jak pieprznęło w Czarnobylu, to aż tu doleciałem. - mówi Ukrainiec.
- A ja - mówi Egipcjanin - chodziłem po piramidach i tak jakoś mnie przerzuciło.
- No a ty? - pyta Polaka.
- Nie wiem. Z wesela wracam.
Małżeństwo leży wieczorem w łóżku, żona mówi:
- Kochanie, powiedz mi coś miłego ... Powiedz, że mnie kochasz.
- Kocham Cię.
- Powiedz jeszcze ”mój skarbie”
- Kocham Cię, mój skarbie.
- A dodaj jeszcze coś od siebie.
- Dobranoc!
Miłego, ciepłego i słonecznego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy
