Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
profus
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 187
Na forum od: 19 cze 2017 19:40
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 1 raz

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: profus »

Sloneczko pisze: 19 lis 2018 19:08
Maryann pisze: 19 lis 2018 13:50

Ej Slonko :kwiat: ..nie miala baba klopotu..to sie wziela i zakochala... :lol: :mrgreen:
Fajnie jest się zakochać ;)
Człowiek staje się młodszy, szczuplejszy :twisted:
Rozum się kurczy a serce w piersi rośnie :lol:
Fajnie ale pod jednym warunkiem, że jest to miłość odwzajemniona
Awatar użytkownika
profus
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 187
Na forum od: 19 cze 2017 19:40
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 1 raz

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: profus »

Duszyczka pisze: 19 lis 2018 21:53 Czyli puenta taka: :roll: Nie jeść kaszanki w sanatorium i innych specjałów🍛🍣🍖🍕🍳 gdyż na koniec trafimy do psychiatryka. :o O. rany...Myky!!! Gdzie jesteś!
:shock:
Jakby nie patrzeć to sanatorium jest jak psychiatryk. Normalni to tam rzadkość a i drzwi zamykają na noc by nikt nie uciekł. Tylko patrzeć jak klamki będą smarować wazeliną albo je wyjmować :lol:
Duszyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6243
Na forum od: 28 paź 2018 19:17
Podziękowano: 8 razy

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: Duszyczka »

:lol: ...Z zawiasami zdejmą.
Awatar użytkownika
Miriam
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 437
Na forum od: 03 lis 2018 15:32
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: Miriam »

Jest jeszcze jedno wyjście....Przez okno :mrgreen:
Duszyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6243
Na forum od: 28 paź 2018 19:17
Podziękowano: 8 razy

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: Duszyczka »

O właśnie... :lol: Oknem to nawet już widziałam.Drzwiami kotłowni również. :lol:
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19782
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: ANDY12345 »

Jak jest wejście to muszą być przynajmniej dwa wyjścia w tym jedno awaryjne :lol:
Awatar użytkownika
Maryann
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6927
Na forum od: 21 kwie 2017 17:42
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 3 razy

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: Maryann »

Duszyczka pisze: 20 lis 2018 11:03 Nie jest chyba tak żle z tym rozumem. Chyba że życie dopiero trwa lat kilkanaście.Regułą jest chyba fakt. że młodość daje jednego. pożądanego kopa w tył ciała .Działa to jak najlepsza szczepionka.Potem rozum wzmocniony....oj wzmocniony... ;) Całe pozostałe życie mózg działa jak komputer(tylko bez wirusów żadnych. )
.... :roll: No dobra...w sanatorium traci się zasięg.😄
Nobel Ci się należy za to ostatnie zdanie... :lol: :lol: :lol:
Duszyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6243
Na forum od: 28 paź 2018 19:17
Podziękowano: 8 razy

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: Duszyczka »

Dzięki Mary....to tak z życia było. :mrgreen: ;)
Awatar użytkownika
profus
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 187
Na forum od: 19 cze 2017 19:40
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 1 raz

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: profus »

Miriam pisze: 20 lis 2018 18:56 Jest jeszcze jedno wyjście....Przez okno :mrgreen:
Ja nie zapomnę jak u koleżanki na 2 pietrze zostawialiśmy uchylone okno by w razie czego można było wejść po kryjomu :lol:
Duszyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6243
Na forum od: 28 paź 2018 19:17
Podziękowano: 8 razy

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?

Post autor: Duszyczka »

I uderz w stół to nożyce. .itd... :lol: :lol:
ODPOWIEDZ