zgadzam sie z Tobą w 100 procentach,(kurna , napisz coś , z czym się nie zgodzę, plisssKleinehexe pisze: 18 mar 2023 10:12 Bibi2, teraz ja nie rozumiem Ciebie. Czemu zło porównujesz do skarbu? Skarb to dla mnie coś cennego, zło tym nie jest, myślę, że dla Ciebie też.
Ten cytat pasuje tu idealnie:
"W każdym z nas kryje się mroczna studnia, która nigdy nie wysycha. Pijemy z niej jednak na własne ryzyko. Bo woda w tej studni to trucizna".
Stephen King "Baśniowe opowieści"
Zło jest w nas i rzeczywiście wyłazi, czasem nawet wtedy, gdy tego nie chcemy. Świadczy o tym, że nad nim nie panujemy, że to nasze ego rządzi, a nie nasza świadomość. Najczęściej nie my kontrolujemy gniew, a gniew kontroluje nas i jeszcze nazywamy to odwagą. Doprawdy???
Nie chcę, by ego miało całkowitą władzę nade mną. To jest dopiero sukces, umieć odpuścić, zaakceptować to co nieakceptowalne. Bardzo bym chciała osiągnąć taki poziom i podejmuję próby, wierzę, że z czasem się uda, uwolnię się i poczuję ulgę. Bo przyznajcie, czy obcowanie z gniewem przynosi ulgę, błogi spokój, daje szczęście??? Czy też truje jak woda z tej studni zła, równo wszystkich, którzy się nią raczą???
sanatoryjne reminiscencje przed północą
- Czarodziej
- Super Kuracjusz

- Posty: 605
- Na forum od: 26 gru 2019 13:11
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 5
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
- Czarodziej
- Super Kuracjusz

- Posty: 605
- Na forum od: 26 gru 2019 13:11
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 5
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
napiszę w skrócie...Czarodziej pisze: 17 mar 2023 20:24 wróćmy do Polańczyka...
..jak udało mi się złapać oddech, znów zapytałem : Czy mnie na pewno nie zna? I czy się ze mnie nie nabija? dodałem, że z parapsychologią nic mnie nie łączy, bynajmniej nic o tym nie wiem...co najwyżej mam takie niby cudaczne zdolności, sztuczki bo tak to nazywam ... i w skrócie jej opowiedziałem o tej sztuczce " z diagnozowaniem ręką" oraz o używaniu drutów do oznaczania mediów w ziemi itd. ...widziałem, jak na jej twarzy rysuje się wesołość, teraz to wiem - uśmiechała się z mojej niezdarności w opisie tych "sztuczek"...powiedziałem jej , że mnie zaciekawiła, bo czułem jej wzrok na sobie...i zapytałem, czy mogłaby mi to wyjaśnić? potwierdzić? zaprzeczyć? ...Pani powiedziała , że chętnie mi to wyjaśni , jeżeli mam taka chęć..i podała nr pokojuCzarodziej pisze: 15 mar 2023 06:39
trzeciego dnia znów, poczułem na sobie jej wzrok...zrobiłem to...spokojnie z uśmiechem podszedłem do tej pani, przedstawiłem się i zapytałem po prostu czy my się znamy? patrząc na jej twarz( próbowałem być może odczytać coś z jej mimiki..) , która próbowała ukryć lekkie zmieszanie, usłyszałem - NIE , nie znamy się... a czemu Pan pyta?...padło...no i teraz , w dziwnych słowach coś tam zacząłem opowiadać, jak to mi się wydaje, że niby mnie Pani ustawicznie obserwuje, no i pomyślałem, że może się znamy, a ja Pani nie pamiętam...
Uśmiechnęła się z lekka...i teraz Ona, niezdarnie próbowała mi odpowiedzieć, na jasno postawione pytanie...klucząc w słowach w pewnym momencie wypaliła...Czy ma Pan coś wspólnego z szeroko pojętą PARAPSYCHOLOGIĄ???? Ja pindolę, stałem jak WRYTY, oczy jak stare pięć złotych ,szok, szok, szok,
w tej chwili , pomyślałem,.." robi sobie ze mnie jaja i wkręca mnie, ktoś jej powiedział o moich różdżkach, albo mnie gdzieś widziała jak to demonstrowałem...o żesz matko i córko.." ..ale, po chwili dodała -" jestem Absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukończyłam tam Psychologię , również policealne Studium Psychotroniki....interesuję się, szeroko rozumianą parapsychologią....
![]()
normalnie , jak spotyka mnie coś dziwnego od razu dostaję gęsiej skórki...wtedy aż mnie wzdrygnęło...![]()
![]()
w słowach trudno mi oddać cała tą sytuację...ale tak jak umiem i pamiętam , opisuję....
i mogę śmiało przyznać, to spotkanie , zaliczam do tych, ważnych, DZIWNYCH zjawisk, spotykających mnie, a których nie rozumiałem i nadal często nie rozumiem...a w Polańczyku nastąpiła hehehe, kulminacja tych zjawisk![]()
cdn.powiedziała, bym wpadł po obiedzie....wracając do swojego towarzystwa, nie muszę dodawać, byłem z tego powodu beką, jaką mieli kumple ze mnie...od razu zobaczyli hahahahah jakiś sanatoryjny romans , młodego jurnego 40 kilkulatka z dużo starszą osobą...
![]()
![]()
![]()
a jak dodałem , że po obiedzie nie idę z nimi...to już w ogóle był rechot nieziemski...
Poszedłem z wizytą, Pani (chyba bo nie jestem pewien, źle zapamiętuje imiona sory)) Maria ???, poprosiła mnie bym jej opowiedział, wszystko co uważam za dziwne w moim życiu , moich przeżyciach, czego doświadczyłem...długo rozmawialiśmy...to była baaardzo ekscytująca i pouczająca dla mnie rozmowa...wtedy dopiero tak naprawdę, zrozumiałem, że "mam coś, czego nie ma"
Myślę, iż to nie przypadek, że los postawił na mojej drodze ta Panią..coś Kleinehexe o tym pisałaś...
właśnie, zostało mi wytłumaczone , jak to sobie sam sprokurowałem chorobę pogłębiająca się przez swoją niewiedzę...i zabawy z siłami " które są a ich nie ma"Bibi2 pisze: 17 mar 2023 10:53 Czarodzieju jeśli posiadasz zdolności potocznie nazwane "paranormalnymi" to cóż powiedzieć, aby nie przeszkadzało Ci to w normalnym życiu i funkcjonowaniu.
- Czarodziej
- Super Kuracjusz

- Posty: 605
- Na forum od: 26 gru 2019 13:11
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 5
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
Pani powiedziała mi dlaczego ją zaciekawiłem....(kolejne czary-mary, z cyklu gdzie jest lekarz?
stojąc w tej grupie zobaczyła , że moja AURA!!!!
i co??
czy leci z nami pilot??
znowu długa rozmowa, dla mnie szok....sam sobie robiłem krzywdę, zbierając " złą energię" w tych pokazach sztuczek z ludzi ściągałem na siebie...
"zła energia" spowodowała ogromne osłabienie mojego organizmu, chorobę w dawce wielokroć zwiększonej...nieźle, co..? zrozumiałem , teraz, dlaczego przez prawie ostatni rok nie spałem i wszystko było jednym bólem....
-
Bibi2
- Super Kuracjusz

- Posty: 6231
- Na forum od: 07 kwie 2021 14:26
- Podziękował: 71 razy
- Podziękowano: 77 razy
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
Oczywiście uczepiłam się sformułowania Czarodzieja dlatego porównałam do skarbu .
W tym przypadku "zło" się ukrywa , udajemy prawego człowieka , a cieszymy się że dotyka kogoś coś niedobrego , to zło daje nam radość . Taki dualizm , prawie jak doktor Jekyll i pan Hyde, chociaż to też nie najlepsze porównanie.
Zgadzam się, każdy ma swoją "czarną studnię" , ja też , tyle , że to co w niej siedzi nie krzywdzi innych , krzywdzi mnie
dobrej nocy
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9695
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
Dobrej nocy.
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9695
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
Bardzo chętnie, bo lubię się spierać, ale rzuć jakiś kamyk niezgody.kurna , napisz coś , z czym się nie zgodzę, plisss![]()
![]()
![]()
![]()
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9695
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
Tutaj jednak muszę się zgodzić z Tobą, bo tak, są takie osoby, ale czy im na pewno z tym dobrze? Osobiście czuję, że tak nie jest....są tacy dla których gniew czy inne negatywne emocje są pożywką, zawsze i wszędzie...i mimo, że się trują, idą za tym do końca...![]()
![]()
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9695
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
Bardzo to jest ciekawe co piszesz. O energiach wiem niewiele, coś nie coś o czakrach, ale praktyka niestety w tym zakresie u mnie mikra . Jedyne co znam z własnego doświadczenia to to, że osoby, które długotrwale noszą w sobie złość, żal, nienawiść, gniew, nawet jeśli jest on uzasadniony, mają energię o niskich wibracjach. Odczuwam to na sobie fizycznie. Przebywając w bliskości takich osób czasem wręcz czuję ból, przeważnie odbiera mi to siły witalne i normalnie staję się słaba. Nie potrafię im pomóc, choć próbowałam. Myślałam, że skoro sama wyrwałam się z mroku, gdzie panował bezbrzeżny smutek i bezsens istnienia, to mogę pokazać tę drogę innym, ale chyba każdy na swoją. Dlatego tak dużo piszę o odpuszczaniu, o pozbywaniu się negatywnych emocji, jestem jednak mało przekonująca, chyba coś robię nie tak, albo każdy sam musi do tego dojść? Zresztą, wiem jedno, świata nie zmienię, ale mogę zmieniać siebie, a zmieniając siebie zmieniam po części świat.Czarodziej pisze: 18 mar 2023 13:38 cd.
Pani powiedziała mi dlaczego ją zaciekawiłem....(kolejne czary-mary, z cyklu gdzie jest lekarz?)
stojąc w tej grupie zobaczyła , że moja AURA!!!!![]()
jest znacznie, znacznie szersza, od tych które otaczały resztę towarzystwa, spytała czy wiem co to jest AURA i dodała z uśmiechem, " nie mylić z aureolą" bo te maja tylko święci "
coś tam wydukałem o Aurach, bo coś gdzieś tam kiedyś czytałem..kontynuując, dodała , że właściwie to mocno ją poruszył , jak to ujęła "zły, zgniłoszary odcień ,zwiastujący bardzo poważne problemy zdrowotne..."
i co??
czy leci z nami pilot??![]()
![]()
znowu długa rozmowa, dla mnie szok....sam sobie robiłem krzywdę, zbierając " złą energię" w tych pokazach sztuczek z ludzi ściągałem na siebie...
"zła energia" spowodowała ogromne osłabienie mojego organizmu, chorobę w dawce wielokroć zwiększonej...nieźle, co..? zrozumiałem , teraz, dlaczego przez prawie ostatni rok nie spałem i wszystko było jednym bólem....![]()
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9695
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
-
Kleinehexe
- Super Kuracjusz

- Posty: 9695
- Na forum od: 20 mar 2020 22:12
- Podziękował: 26 razy
- Podziękowano: 73 razy
