Witajcie Szaleni Ludziska
Dzień dobry kochani
Pochmurno ale nie pada i 16 kresek za oknem
Panie już na nogach i się przywitały
Martinka

i Alutka

- szlifowanie białych korytarzy
Ziomalka

w ciepełku ,

gdzieś na jakiejś plaży się wygrzewa
Poczęstuję się kawą i do Was na chwilkę dosiądę
Dziennikarz pyta gościa przy ścianie płaczu:
– O co się pan modli?
– O to, aby skończyły się głód i wojny na świecie.
– I?
– Jakbym gadał do ściany.
Wnuk pyta dziadka:
– Dziadku, dlaczego gospodarka w Polsce za komuny, kiedy byłeś robotnikiem, była w tak kiepskim stanie?
– Widzisz, pracowałem w przedsiębiorstwie wielobranżowym. Robiliśmy fujarki z gliny, wypalaliśmy je w specjalnych piecach i szły na eksport do Czechosłowacji. Czesi w zamian przysyłali nam kurczęta, które chowaliśmy przez pół roku i jako duże kury wysyłaliśmy do NRD. Niemcy przysyłali nam za nie małe prosiaki, które intensywnie tuczyliśmy przez rok i jako duże świniaki eksportowaliśmy do Związku Radzieckiego. Rosjanie przysyłali nam za nie glinę na fujarki…
Serdecznie Was pozdrawiam i życzę miłego dnia
