Może nie taki byle jaki, jak zwariowany ten kwiecień ,Majka
I Bogu dzięki, już półmetek i skończą się jego fanaberie
... a Grażynka jeszcze chmurek sobie życzy
I po co Misiaczku ten jęzor pokazujesz

i komu
Myślisz,że z pełnotłustym sobie nie poradzę

... zaradna jestem,wprawę mam
Przerzedzę ... będzie więcej i na dłużej starczy
Co tam rodzice, Andrzej

od tego są,żeby sobie radzić
A dziadki

niech rozpuszczają na pełnym gazie... i za to są kofane
Dzień dobry

.... pochmurne, smutne, bezpłciowe......

i oby do wiosny
Temat przewodni dnia, może się wieczorem urodzi,Joni
