Strona 143 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2013 18:30
autor: margot
Mały Jasiu ma urodziny i wypatruje przez okno gości.
Nagle mówi do mamy:
- Mamo wujek i ciocia idą!
- Nie mówi się wujek i ciocia tylko wujostwo.
Wygląda dalej.
- Mamo kuzyn i kuzynka idą!
- Jasiu nie mówi się kuzyn i kuzynka tylko kuzynostwo.
Patrzy dalej i zauważył babcie i dziadka i mówi do mamy:
- Mamo dziadostwo idzie.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2013 18:41
autor: margot
Do klasy wchodzi wizytator i pyta:
- Co Wy dzieci jadacie, że tak pięknie wyglądacie?
- Wstaje Jasiu i mówi:
- Jadamy irysy, Ty pacanie łysy!
..........................................................
Nigdy nie należy wierzyć łysemu i rudemu.
Rudy wiadomo zdradliwy, a łysy mógł być kiedyś rudy.
..........................................................
Przychodzi ojciec Jasia i wkurzony odgłosami sąsiada mówi:
- Ale ten nowy sąsiad się bawi z panienką, idę go uspokoić.
A Jasio:
- Mama chciała powiedzieć mu to samo.
- I co powiedziała?
- Nie wiem jeszcze nie wróciła.
:)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2013 19:11
autor: anusia153
Rozmawia dwóch górali:
- Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną , to jak by my wtedy byli ?
Kumy ? szwagry ?
- wtedy to my by byli kwita.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2013 19:16
autor: margot
- Żona ma urodziny, a nie wiem, jaki jej dać prezent...
- Może przyjdź do domu trzeźwy?
- Nie przesadzajmy, to nie jest okrągła rocznica.
................................................................
Dziś w urzędzie skarbowym panienka z okienka wydarła się na mnie, że nie ma NIP-u: 499.
Za nic w świecie nie chciała dać się przekonać, że to jest to samo co: 676-141-12-24
..............................................................................................................
Egzamin z anatomii. Profesor pyta:
- A jaką funkcję pełni musculus cremaster?
- Ten mięsień podnosi mosznę.
- Dobrze, a co jeszcze robi?
- Nie mam pewności, ale jeśli go przytrzasnąć drzwiami, to powoduje wytrzeszcz oczu, otwarcie ust i zmusza struny głosowe do wydawania nieludzkich wrzasków!...
;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2013 19:39
autor: malgorzatas
Halo, czy to firma "Święta na telefon"?
- Tak.
- Co można u was zamówić?
- Mikołaja, Śnieżynkę, elfy, renifery, prezenty...
- To poproszę trzy Śnieżynki i dwa litry wódki :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 gru 2013 21:17
autor: Sloneczko
Wąchock – miasto w woj. świętokrzyskim, w powiecie starachowickim :)

Dlaczego autobus na przystanku w Wąchocku otwiera tylko środkowe drzwi?
- Bo przednie i tylne to już nie jest Wąchock. :D

Co leci w Wąchocku w kinie?
- Tynki ze ścian. :D

Jak się obchodzi w Wąchocku dzień rzeźnika?
- Każdy dostaje po pół świniaka, a jak mu mało – to jeszcze po ryju. :D

Dlaczego Wąchock tonie w pierzu?
- Bo przelatujące ptaki pękają ze śmiechu. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 gru 2013 09:32
autor: malgorzatas
Bóg wezwał Adama i powiedział mu.....
Mam dla ciebie dwie wiadomości!!jedna dobra druga zła.
Adam chciał najpierw usłyszeć te dobrą?więc mu Bóg powiedział!!
dam ci dwa prezenty,dwa nowe organy,mózg i penis!!
Super odpowiedział Adam,
a ta zła wiadomość?
Bóg odpowiedział.
Nie masz dostatecznie duzo krwi,aby te organypracowały jednocześnie :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 gru 2013 10:44
autor: Sloneczko
- Panie doktorze, w chipsach był taki pakiecik z napisem „Nie do spożycia” i ja go zjadłem, czy ja umrę?
– Wszyscy kiedyś umrzemy…
– Wszyscy? O BOŻE, CO JA NAROBIŁEM! :D

Pyta gospodarz nowego sąsiada:
– A krowy macie?
– Mamy.
– A świnie chowacie?
– A przed kim? :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 gru 2013 12:23
autor: malgorzatas
W sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można...

* * * * *
Mąż z żoną śpią głębokim snem. Nagle dzwonek do drzwi.
Żona zrywa się i woła:
- O rany mąż wraca!
W tym momencie zbudzony mąż wskakuje pod łóżko.
Po chwili otrzeźwiał i mówi do żony:
- Oj oboje mamy nadszarpnięte nerwy.
* * * *
Żona do męża:
- Musimy zwolnić naszego szofera... Dzisiaj o mało mnie nie zabił!
- Zaraz zwolnić... Dajmy mu drugą szansę.

* * * *
Mąż idzie do seksuologa, ponieważ ma problem. Seksuolog pyta się kiedy
ostatni raz uprawiał seks. Mąż nie pamiętał więc zadzwonił do żony:
- Kochanie kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
- A kto mówi? :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 29 gru 2013 18:36
autor: malgorzatas
Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża żeby kupić abażur z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy).
Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ..tego tamtego, no obmyć).
Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten abażur?
No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się. Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tą piramidę, a mi kazał go zabezpieczać.
Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok wyżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku.
Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach podskakuje do mnie...myślałam, że zabije mnie, a on mówi:

- Ku..., ale mnie prądem pierd...., aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć! :lol: :lol: :lol: :lol: