Zenek, jak nie będziesz przerywał to może do świtu skończę
Pomyślałam, że w ogródku trochę miejsca mi zostało to sadzonki dokupię, posadzę, a co niech czuć będzie wiosnę

, więc pytam tego Chłopa, co to za cudeńko, bo mi się podoba i będzie mi pasować.
Chłop mi dziwną nazwę wymamrotał, coś to brzmiało tak z łaciny, jak się później okazało to: napetę catarię zakupiłam

, dodał jeszcze, że zadowolona będę, bo roślina ta odstraszy muchy i komary

,
więc stwierdziłam, że to dobry zakup, bo zamiast chemii używać to w naturalny sposób dzięki tej roślinie owadów w domu już nie będzie, a na balkonie miło bez tych nieproszonych gości fajnie się wieczorem posiedzi.