Nie mam pojęcia skąd mi się te sny biorą. Na pewno częściowo z tego co czytam i oglądam. Dzisiaj był ewidentnie wpływ "Diuny". Akcja działa się w siczy, tak jak ja to sobie wyobrażam. Rodziły się jakieś dzieci

, ale skąd tam się wziął nasz prezydent

, tego nie mam pojęcia.

Chyba, że na nartach na piaskowych wydmach miał zjeżdżać, bo tak też można.
Dzień dobry!
Nie ja zaczęłam o niebieskiej krwi pisać

, ale chyba pedałowanie nawet rikszą jest przyjemniejsze od sprzątania

, to pomyślałam, że jak tu masz od tego ludzi, to do mniej przyjemnych czynności także. Ale każdy ma swoje preferencje, nie wnikam.
