Witajcie moi kochani Szaleńcy
Zacznijmy od pogody - zimno, +6 i pada deszcz a momentami to nawet leje.
Po dwóch dniach pięknej, słonecznej pogody mamy typowo jesienną aurę.
Po operacji dochodzę już do siebie. Dziś idę do mojego ortopedy prowadzącego na pierwszą pooperacyjną konsultację i zdjęcie "wszów"
Alutka

zaczyna rehabilitację kolana - udanych zabiegów Alutko
Gienia

zaś kończy turnus i ma zjazd do domku po 3 tygodniach lenistwa
Zapraszam na poranną kawę z humorem
Szkot czyta książkę.
Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.
– Co ty robisz? – pyta go żona.
– Przecież przewracać kartki można i po ciemku.
Młoda para wróciła z podróży poślubnej wyraźnie skłócona. Ojciec pana młodego delikatnie wypytuje co się stało.
– Tato, to już koniec – mówi pan młody – Jak tylko skończyliśmy się kochać odruchowo położyłem na jej poduszce 200 zł
– No trochę niezręcznie wyszło, ale twoja żona nie myślała chyba, że byłeś święty przed ślubem… Na pewno wszystko się ułoży – uspokaja ojciec
– Nie w tym problem tato. Ona odruchowo wydała mi 50 zł reszty.
Serdecznie Was pozdrawiam i życzę Wam słonka w serduszkach bo na niebie chmurki
