Witam niedzielnym wieczorkiem.

Tulenie Brzdąca było wczoraj, dziś przedpołudnie na kijkach, popołudnie na leżaczku

Żyć nie umierać.
Nutka pisze: 20 sie 2021 15:47
W takim razie trzeba pomyśleć jak Bożenkę oderwać od Dziedzica
Ty raczej myśl, kiedy i gdzie spontan, bo ja już mam dość siedzenia w domu. Wręcz mnie nosi i jak gdzieś nie ruszę, to komuś stanie się krzywda i nie mam tu na myśli Dziedzica, bo jego to mi cały czas mało. No ale widuję go tak z 2 razy w tygodniu

Ktoś inny doprowadza mnie do białej gorączki i tylko czekać, jak wybuchnę
Andrzej1958 pisze: 20 sie 2021 16:06
Oj ciężko będziecie mieli ... pewnie nową rozmiarówkę dzierga.
Przecież młody rośnie jak na drożdżach.
Oj rośnie rośnie...... ostatnio był na badaniu kontrolnym i lekarka pyta...... "dokarmia pani butelką??"
A mały tylko na cycusiu

Doi jak smok

A rozmiarówki to już na 3 lata narobione

Teraz na jakiś czas pas.... za to mam na głowie przeprowadzkę córci więc szycie firan itp

Ale...... jakoś na razie cieszy mnie pomaganie. Chyba walnięta jestem
Wszystkim życzę dobrego wieczoru, fajnego tygodnia i w ogóle dużo dobrych dni i nade wszystko zdrówka
