Strona 145 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2013 19:18
autor: malgorzatas
Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na żyrandol. Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło, hasło - Panie do naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny, hasło - Panowie do roboty...
No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem. :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2013 21:36
autor: Selene

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2013 22:06
autor: forumowicz
:lol: :lol: :lol: :lol: no nie mogę,świetne :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2013 22:12
autor: biedroneczka
Selenko :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2013 22:14
autor: biedroneczka
Na egzaminie na prawo jazdy egzaminator pyta podstępnie:
- Co pani zrobi, jeżeli po przejechaniu pięciu kilometrów stwierdzi pani, że zapomniała pani kluczyków?
- Zjadę na pobocze, włączę światła awaryjne, wysiądę z samochodu i sprawdzę, co za matoł pchał mnie taki kawał drogi.

:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 gru 2013 23:17
autor: anusia153
ja te za dużo palę..... :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2013 08:17
autor: Sloneczko
Dzwoni telefon.
- Halo, czy to Ty, Żabciu?
- Nie, przy telefonie właściciel stawu. :D

Zarozumiały Jasio pyta fryzjera:
- Czy pan już kiedykolwiek kogoś strzygł?
- Owszem. Gdy byłem młodzieńcem, strzygłem barany i dziś, po tylu latach, przytrafił mi się jeden. :D

Kowalska spotyka Nowakową.
- Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz. :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2013 10:05
autor: malgorzatas
Po 35 latach małżeństwa
przyjrzałem się mojej żonie:

- Kochanie...!
...35 lat temu mieliśmy
...tanie mieszkanie
...tani samochód
...spaliśmy na sofie
i oglądaliśmy TV w 10-calowym
czarno białym telewizorze...
...Ale za to...
...Co noc spałem z Cudowną
...20-letnią dziewczyną...!
- Teraz mam dużą willę...
...piękny samochód...
...olbrzymie łóżko...
...i telewizor plazmowy...
- Ale,sypiam z 55-letnią kobietą!

...Na to Moja żona...
która..Nigdy nie traci zimnej krwi:

- Kochanie...!
....Znajdź sobie...Cudowną.
...20-letnią dziewczynę...
- A,Ja sprawię!
....że znowu...
...będziesz mieszkał...
...w tanim mieszkaniu!
...jeździł tanim samochodem!
...spał na sofie!
...i oglądał TV w 10-calowym
...czarno-białym telewizorze! ;) ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2013 10:44
autor: krecik
Anusia, Margot, cóż za problem ? rzućcie palenia i ... wieszajcie to ogłoszenie :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 gru 2013 11:02
autor: malgorzatas
Do małego hoteliku przyjechali na miesiąc miodowy nowożeńcy. On - 95 lat, ona - 23. Cała obsługa zakładała się, czy pan "młody" przeżyje w ogóle noc poślubną. Rankiem panna młoda wyszła powoli z pokoju, zeszła po schodach trzymając się kurczowo poręczy, dowlokła się do baru i opadła z wysiłkiem na stołek.
- Co się Pani stało? Wygląda pani, jak po zapasach z niedźwiedziem.
Ona odpowiada z rozpaczą:
- Myślałam, że miał na myśli pieniądze, kiedy mówił, że oszczędzał od 75 lat... :lol: :lol: :lol: