Witajcie kochani Szaleńcy
Dzień dobry
Pogoda chyba będzie dość ładna ale w kratkę
Widzę że wczoraj dyskusja rozgorzała na dobre - i fajnie
To jeszcze ja coś dorzucę od siebie.
Jeśli chodzi o ośrodki w których byłem to właściwie we wszystkich można było dużo chodzić i korzystałem z tego. Zawsze po zabiegach szedłem na spacer i to daleki , jak nie było z kim to nawet sam.
Wyjątkiem był ostatni ośrodek Borkowo w Połczynie, było gdzie chodzić ale nie było jak. Już wtedy miałem problem z chodzeniem przez bolące biodro ale te 3 km w okół zalewu to zawsze powolutku robiłem.
Teraz jestem już po zabiegu to jak będzie to dopiero zobaczymy
Dosiądę do Mazrenki

i Grażynki

kawy, poczęstuję się nią i oczywiście jakiś dowcip zostawię dla Was
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: „Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?”
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
– Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
– No, z pół roku.
Celnik ze „ściany wschodniej” po dłuższym zastanowieniu:
– Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
– Tak długo?
Celnik ze „ściany wschodniej”:
– Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma…
Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi.
Widzi położną i pyta:
– No i jak?
– Ma pan trojaczki.
Kowalski strasznie dumny:
– Ma się rurę, co?
– Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne.
Serdecznie Was pozdrawiam i życzę Wam pięknego i słonecznego dzionka
