słonecznie ale zimno , spacer zrobiłam , a po drodze to co zamierzałam .
Powiem Wam , że w aptece dzisiaj nie było środków opatrunkowych , ludzie kupują różne rzeczy potrzebne w kraju gdzie jest wojna.
Punkt przyjmowania tzw darów robi wrażenie, a także ludzie , którzy dzielą się tym co mają
Bardzyku - dziękuję , tak oby każdy następny dzień niósł więcej optymizmu.
Przez te działania wojenne , nie wiemy co si ę dzieje u nas , co nam szykują nasi wodzowie
Dzisiaj dopiero zaobserwowałam u siebie taką zadyszkę pocovidową , a niby tak łagodnie przeszłam


