Dzień dobry
Ysolku , super

pomysł na tę choinkę
Atinko , chociaż rzadko mi się to zdarza

, popieram słowa Zbyszka , co do Świnoujścia
Śnieżnego dnia Wszystkim , czy ktoś lubi taki , czy nie
.....
Mąż do żony ..
- Wiesz , chodzą plotki , że listonosz miał romans ze wszystkimi kobietami z naszego wieżowca , z wyjątkiem jednej .
- Tak , wiem , to ta paskudna Kaśka z piątego piętra .
Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
- Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
- Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień ...
- Miałeś zły dzień ? Miałeś zły dzień ? Ty ?! A co ja mam powiedzieć ? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi !
