Strona 14882 z 15878

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 10:14
autor: Gość
Dzień dobry 🌞
Miałem szczery zamiar zgłosić komu trzeba jakie słownictwo zostało tu użyte, ale...
Ponieważ mi też jebło przedwczoraj, to się opamiętałem. To dobre określenie.
Pozdrawiam życząc dobrego dnia 🙂

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 10:44
autor: Nutka
I podkablowałbyś koleżankę,Kaziu :?:
Nieładnie
Mimo to, współczuję Ci tego bólu

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 10:58
autor: Gość
No przecież że nie... 🙂.

A najgorsze było w moim przypadku to, że stało się to krótko przed planowaną i niemożliwą do odwołania podróżą do Warszawy 😒.
Samochodem rzecz jasna.

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 11:08
autor: Nutka
I co,dałeś radę prowadzić samochód :?:

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 12:03
autor: grazynamackowiak
Dzień dobry :kwiat:
Kolejny słoneczny ,upalny dzień :kwiat:
Weekend sobota ,wyrobiona z domowej pracy 8-)
Tylko pozostaje upiec ciasto imieninowe ,na niedzielę zdążę :o
Zażyczyli sobie ,trzeba zrobić ,czy mam jakieś wyjście :roll:
Wrocław wspominany ,super starówka ,żeby nie zamieszkanie siostry ,to mniej odwiedzany ;)
Nie narzekajmy na zdrówko ,każdy ma swoje ,sprawy inne zdrówko :o
Spokojnego miłego dnia ,pozdrawiam :kwiat:

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 12:17
autor: Gość
Musiałem Nutko. Żel przeciwbólowy i przeciwzapalny plus tabletka i... jazda🙂.
Dobrze ze to tylko niecała godzinka🤔😊

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 12:54
autor: ewasz
No ja nie mogę, że też do Waszego towarzystwa co mu jebło dołączyłam 🤭😲
Teraz se poleguję i nerw mnie chwyta bo kto to widział tak się opinkalać po powrocie z "wypoczynku" 😜💃😂
Buziole zostawiam 💋💋🥀🍀

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 13:22
autor: Gość
Jak to miło pocierpieć w takiej zacnej kompanii 🤔😊😊

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 14:27
autor: Felice
Jak kompania zacna to i ja do niej dołączam … 😂 mnie jebło najwcześniej z Was, bo już cierpię ze 3 tygodnie. Mam nawet wyznaczony termin przyjęcia do szpitala żeby powód zdiagnozować.

Re: Pogaduchy

: 27 sie 2022 14:33
autor: BozenaMat
Aż mi od razu lepiej się zrobiło. :oops: Nie to, że się cieszę iż Wy też cierpicie, ale, że nie muszę sama zwijać się z bólu 8-)
Oczywiście wsio li tylko moja wina i jak co, to lać po pysku nikogo innego tylko siebie. Wczoraj mąż wreszcie dojrzał do remontu sypialni. OK, pięknie, ładnie, plan zrobiłam, przemeblowanie gruntowne będzie....... szafa drugie tyle większe i może wreszcie nic się z niej nie będzie wysypywało, no ale...... no właśnie. Nowe drzwi do pokoju od roku więc szkoda ich zaćapkać gładzią więc trza było zdjąć i wynieść. Jak podniosłam, jak pierdykło (można rzec jebnęło) coś w kręgosłupie, to do dziś jestem na Olfenie i żelach.
Ale idzie ku lepszemu. Już zaczynam łazić i nawet drożdżówki ze śliwką się już pieką :lol:

Kurcze..... człek jaki duży, taki durny. :roll:

Witam zacne połamane towarzystwo i tych, co śmigają bez połamania jeszcze zacniej :D Miłego popołudnia życzę :)

I jeszcze Alicję trzasnęłam drzwiami :( Sorki :D