..ja spotykam osobę, która to - co było dla mnie" sztuczką" nazywa mądrymi słowami, stara się w dodatku spokojnie i cierpliwie mi to wytłumaczyć, nosz kurna, jest to dla mnie jak spotkanie jaskiniowca z naukowcem..

jestem z lekka oszołomiony, pod wrażeniem...nikomu o tym nie mówię, no i....na razie życie towarzyskie bierze górę, ekipa jest superodlotowa a ja lubię imprezy i poznawać nowych ludzi

...obiecuję Pani, że nie będę więcej "dokazywał ze sztuczkami" bez zadbania o odpowiednią ochronę , moją przede wszystkim , ale i innych...
Wtedy , tak to mniej więcej wyglądało z mojego punktu widzenia...
Używając wahadeł pani stosowała również, dziwne dla mnie wówczas kolorowe diagramy??? tablice??? , zresztą , wszystko było dziwne...nowe...szalone....sajensfikszyn....
Najlepsze czego się dowiedziałem od niej to (piszę, jak pamiętam):
- że skoro używam "drutów" -poprawna nazwa -rezonatory(różdżki) hiszpańskie, to i mogę korzystać z wahadeł, oczywiście -najpierw, ćwicząc i ucząc się wskazań...i jeszcze kilku rzeczy, a najważniejsze -ochrona stanowiska pracy, ekranowanie - to najważniejszy punkt! w ogóle, przez ćwiczenia zwiększa się swoje uzdolnienie(czułość na bodźce)

więc mam ćwiczyć i się rozwijać...
- jestem osobą szczególnie wrażliwą, bardzo wyjątkowo podatną na wpływy energetyczne otoczenia, promieniowania, emisje i pochłaniania??? (jakiś taki nibymagnes ze mnie..

)
- że największe "uzdolnienia" mogę przejawiać w dziedzinie radiestezji, co nie znaczy , że nie mam innych , nieodkrytych "uzdolnień"
- mam przestać sprawdzać dłońmi ludzi, bo przez to znacznie pogorszyłem stan swojego zdrowia, ponieważ nie stosowałem ochrony, w dodatku nic o tym nie wiem - nie mam odpowiedniego "wykształcenia" w tym kierunku...
- najlepiej jakbym poszedł do jakiegoś studium, lub co najmniej ukończył jakiś kurs u kogoś dobrego, znanego , zajmującego się czymś związanym , co mnie interesuje , z ogólnie rozumianej psychotroniki...

- no i muszę się podleczyć, najlepiej rzucić palenie( wtedy paliłem), zdrowo sie odżywiać, więcej korzystać z dobra natury i przyrody...mniej, z gadżetów cywilizacji...
