Dziewczyny kawa w Małopolance to obowiązkowy punkt pobytu w Krynicy... a te desery? Fajnie tam też posiedzieć jak pan gra na pianinie.
Fajny klimacik jest też w Koncertowej w Parku Słotwińskim. Nie wiem czy teraz jest czynna, ale warto sprawdzić.
Czasu mało żeby to wszystko oblecieć. Ciekawi mnie, czy chłopaki z Ukrainy nadal koncertują w Węgierskiej Koronie? Cudne wieczory przy standardach muzycznych.
Chyba przyszedł czas, żeby odwiedzić Krynicę. Tak pozytywnie zazdroszczę Wam czasu tam


