Dzień dobry kochani Szaleńcy
Teraz -1 ale za dnia cieplej, nawet do +5
Przynajmniej, jak na razie, nie wieje i nie pada
Grażynka

oczekuje na przydział, oby szybko i trafnie
Ja wczoraj obleciałem lekarzy i w poniedziałek mam się stawić na
próbę wysiłkową
Dziś i jutro nocki, czyli dwie pod rząd
Zapraszam Was kochani na poranną kawę...
...i humor do poprawy
Dziki Zachód. W samo południe. Żar leje się z nieba, wszędzie kurz z pustynnej prerii. Kowboj wjeżdża do niedużego miasteczka. Zeskoczywszy z konia przed saloonem, podchodzi do szkapy, podnosi ogon i całuje w to miejsce, dokąd nigdy nie przedostaje się słońce.
Staruszek, siedzący przed zakładem fryzjerskim, krzyczy w szoku:
– Po co pocałowałeś konia w dupę?!
– Usta mi popękały – odpowiada kowboj.
– Taki całus nawilża usta?
– Nie, powstrzymuje od ich oblizywania.
Przychodzi gość do lekarza:
– Panie doktorze, ugryzł mnie pies.
– A był wściekły?
– No, zadowolony to on nie był.
Miłego i pogodnego dnia życzę Wam kochani
