Asiulek rano już jedzie . A mnie zostało raptem 7 dni do wyjazdu. Zleciało jeszcze tylko 5 razy do pracy i wreszcie upragniony wyczekiwany wyjazd do Polańczyka do Dedala . Jadę dzień wcześniej by przez przypadek nie być w pokoju ala studio . Aż mnie ciarki przechodzą jak tylko pomyślę o takiej mam nadzieję , że nie realnej możliwości .
Teraz przyszła kolej na mój wyjazd . Pozdrawiam oczekujących . życzę cierpliwości i wspaniałego wypoczynku .


