Strona 154 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 06:39
autor: malgorzatas
Pewien facet miał podejrzenia, co do wierności swojej małżonki. Wynajął prywatnego detektywa i oprócz pisemnych raportów, zażyczył sobie dostawać dokumentację video. Detektyw raźno zabrał się do roboty i po tygodniu zjawia się u klienta z paczką nagranych kaset. Usiedli obaj i oglądają kolejno nakręcone
scenki:
- żonka uśmiechnięta spaceruje z facetem po parku
- szaleńcza jazda na diabelskim młynie
- urocza kolacja przy świecach w knajpce na molo
- dancing i szampańska zabawa do rana ...
Facet wreszcie nie wytrzymał, zacisnął łapy na oparciu fotela i wysapał:
- Nie wierzę!.. Wprost nie mogę uwierzyć!...
- Ech panie, przecież tu wszystko jest na taśmie - judzi go detektyw.
- Nie o to chodzi, nie mogę uwierzyć, że moja żona to taka fajna babka!.. ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 11:15
autor: Bunia
[quote="malgorzatas"]Pewien facet miał podejrzenia, co do wierności swojej małżonki. Wynajął prywatnego detektywa i oprócz pisemnych raportów, zażyczył sobie dostawać dokumentację video. Detektyw raźno zabrał się do roboty i po tygodniu zjawia się u klienta z paczką nagranych kaset. Usiedli obaj i oglądają kolejno nakręcone
scenki:
- żonka uśmiechnięta spaceruje z facetem po parku
- szaleńcza jazda na diabelskim młynie
- urocza kolacja przy świecach w knajpce na molo
- dancing i szampańska zabawa do rana ...
Facet wreszcie nie wytrzymał, zacisnął łapy na oparciu fotela i wysapał:
- Nie wierzę!.. Wprost nie mogę uwierzyć!...
- Ech panie, przecież tu wszystko jest na taśmie - judzi go detektyw.
- Nie o to chodzi, nie mogę uwierzyć, że moja żona to taka fajna babka!.. ;) ;)[/quote

W tym nowym roku życzmy sobie drogie forumowe koleżanki 8-)
żeby nasi mężczyźni uwierzyli :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 11:47
autor: malgorzatas
Mąż zastaje kochanka z żoną w łóżku, długo nie myśląc łapie za dubeltówkę i wali w stronę uciekającego kochanka. Pudło.
Wali z drugiej rury, kolejne pudło. Podłamany siada i zaczyna analizować:
-Chyba mnie po**ło, żonę mi obraca, wódkę moją pije, a ja go jeszcze salwą honorową żegnam.



Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy charakterystyczne odglosy dobiegajace zza sciany
- Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać. Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki.
- Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu - mówi Jasiu.
- I co, powiedziała? - pyta ojciec.
- Nie wiem, jeszcze nie wróciła... ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 17:41
autor: deremi
Dwie panienki plotkują sobie w kawiarni. Jedna mówi do drugiej:
- Twój nowy płaszcz kojarzy mi się z wodą destylowaną.
- Przecież nie jest przejrzysty?
- Ale absolutnie bez smaku.


- Moja żona miała wczoraj wypadek i rozbiła auto.
- No i co?! No i co?!
- No i okazało się, że jednak umie po francusku...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 17:45
autor: malgorzatas
Motto niektórych facetów:
"Seks jest jak olimpiada, już sam udział się liczy"
********
- Słyszałeś Roman? Mąż Luśki wrócił z manewrów w czwartek zamiast w sobotę i zastał ją z kochankiem. Odstrzelił mu jaja i wyrzucił przez okno.
Horror, co nie ??
- E tam ... od razu horror. Horror to by był jakby wrócił w środę i zastał ją ze mną ...
********
- Za co tak wczoraj twoja żona darła na ciebie mordę?
- Za siedzenie do późna w bibliotece.
- I to jest powód??
- Majtek z czytelni zapomniałem. :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 17:48
autor: malgorzatas
KOCHANI PODAJĘ PRZEPIS, ABY SEKS MIĘDZY PARĄ BYŁ UDANY:
Kobieta powinna być 3 x C:
- CYSTO
-CYCATO
-CUDZO
a Mężczyzna powinien być 3 x Ł:
- ŁOGOLONY
- ŁOGONIASTY
- ŁOBCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 19:25
autor: malgorzatas
Wchodzi starsza babka do autobusu i siada naprzeciwko starego dziadka, rozszerzając nogi. Dziadek na to:
- Zamknij ten grobowiec...
- A co, trup się poruszył? :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 sty 2014 19:39
autor: marika
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in figlanti". Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie : - O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co ? A trudno. Dziewczyna sobie myśli : - Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.*ę poznali. Ojciec sobie myśli : - Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d*.* ! A serce matki : - Jak ta k*.* nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 sty 2014 11:29
autor: malgorzatas
Johnny miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym... Johnny był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
- Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
- Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
- Zażądaj od niego 200 dolarów. Podnieś je szybko, on nawet nie zdąży ściągnąć spodni. Dziewczyna się zgodziła. Pół godziny później jej chłopak ciągle czekał na telefon. W końcu po 45 minutach sam do niej zadzwonił i spytał co się stało.
- Ten sukinsyn użył monet!!! :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 sty 2014 17:50
autor: anusia153
Jedzie młoda dziewczyna i ksiądz w pociągu. Nagle pociąg gwałtownie zahamował i dziewczyna wpadła na księdza.
Mówi: "-O przepraszam księdza tak szybko stanął"
A ksiądz:"-Nie nie moje dziecko, to klucz od plebanii"