Witam wieczorkiem.

Już światełka błyszczą, dom pachnie jodłą, przyprawami korzennymi i suszonymi grzybkami, co to kochana Zołza latała po lesie, zbierała, suszyła i mnie bidulce (co to nie umie znaleźć grzyba) przysłała...... Zołza, bo Zołza, ale o wielkim serduchu
Mam nadzieję, że to są grzyby, i nie zejdę z tego padołu w wieczór wigilijny
A u mnie dziś wszystko było.......... zima, jesień, słoneczko jak w lecie

Porywisty wiatr, o mało mnie z nóg nie zwaliło jak szłam się szczepnąć.
Życzę miłego wieczoru i spokojnego jutra. Jak coś będzie mniej perfekto, to i tak liczy się atmosfera przy wigilijnym stole, rodzina...... jadło gdzieś dalej w kolejce
Radosnych, spokojnych, pełnych ciepła rodzinnego Świąt życzę
