.... t na dodatek muszę jechać do Lublina do ZUS, do orzecznika
Słabo, ale jak mus to mus

.....
No opowiadam :
Musiałam poczekać na rejestrację 1 godz .
Panie pracujące w tym budynku nie mają
ani krztyny talentu w ubieraniu się, chyba że powyciągane swetry i stare bluzki i czarne leginsy to ich strój służbowy? Zero ogłady , bardzo nieapetyczne i nie zależy to od wieku, ponieważ młode też niczym się nie wyróżniają.
Zarejestrowana pojechałam na 4 piętro windą, poczekałam i po 20 min starsza Pani około 73 letnia zaprosiła mnie do siebie Chyba to ichnia najstarsza stanowinka była
zresztą bardzo niesympatyczna i odpychająca
Po przegrzgrzebaniu w papierach, zbadaniu - w czarnych rękawiczkach mnie powiedziała, że mam wyjść i gdzieś dalej czekać na wypis
Gdzieś dalej było obok pokoju , w którym załatwiało się zwrot kosztów podróży- pisałam konto bankowe.
Następnie inna Kobieta przyniosła wypis, stwierdzający, że sanatorium mi nie przysługuje
O rzesz ty
Kobieta ta poinformowała, że mogę złożyć odwołanie od tej decyzji, co niniejszym
zrobiłam.
Czekam teraz na pismo i komisję, która stwierdzi, że moja nieuleczalna choroba jest już w stanie agonalnym i jestem zdrowa

!
Pierwszy raz się z takim podejściem spotkałam i z tym, że nie mam przyznanego sanatorium 1 raz na 30 lat
Cóż trzeba było pojechać i zderzyć się ze
skałą ZUSu, instytucją która rządzi się swoimi prawami.
Może tej starej kobiecie nie podobało się, że nam makijaż, pomalowane paznokcie i pierścionki na palcach
Tam trzeba , żeby coś wyszarpać, być niechlujnym, źle ubranym , prawie śmierdzącym tzn. być gorszym od nich
I tak mnie się zaczął tydzień
I teraz tak jak w piosence :
https://youtu.be/-Kobdb37Cwc?si=jNWLib8jTYbXcetL
Pozdrawiam Was i życzę powodzenia.
