Strona 156 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 sty 2014 10:11
autor: malgorzatas
losmiel pisze:A popcorn ma? :lol: :lol: :lol:
Ja myśle ze kupisz :lol: zresztą ja nie jadam takiego czegoś :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 11 sty 2014 22:06
autor: aqula
Wchodzi młody chłopak do baru:
- Barman! 6 piw.
- Aż 6? Świętujesz coś?
- Tak. Właśnie trafił mi się pierwszy lodzik w życiu.
- No to gratuluję, dam Ci siódme piwo na koszt firmy.
- Nie, dzięki. Jak 6 piw nie zabije tego smaku, to siódme też nie...

;) ;) :o :o :roll: :roll:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 10:06
autor: deremi
Przyszły zięć do przyszłego teścia:
- Mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej? - odpowiada żartem.
- Mam, ale już się trochę zmęczyła.


Stary Żyd dawał nekrolog po swojej żonie i spytał o cene.
- Do 5 wyrazów za darmo.
- Nooo to prosze napisać: Zmarła Zelda Goldman.
- No, ale ma pan do dyspozycji jeszcze 2 wyrazy.
- To niech będzie...: Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.


Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
- Piłeś?
- No coś ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, źe ledwie stoisz na nogach. Przyznaj sie. Piłeś?
- Nie piłem.
- Powiedz Gibraltar.
- Piłem

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 10:31
autor: malgorzatas
Dzwoni dowódca wojsk armii chinskiej do USA i proponuje wojne:
- Witajcie Amerykanie, chcemy wypowiedziec wam wojne, co wy na to?
Amerykanin: - Na dzien dzisiejszy nie jest to mozliwe, nasze wojska sa w Iraku i Afganistanie, wiec ze wzgledów ekonomicznych odpada, zadzwon do Rosji mysle, ze oni sie zgodza.
Chinczyk dzwoni do Rosji i zaczyna rozmowe w ten sam sposób: - Witajcie bracia Rosjanie, chcemy wypowiedziec wam wojne, co wy na to?
Rosjanin:- W obecnych czasach nie ma takiej mozliwosci, u nas ciagle niewyjasniona jest sytuacja z Gruzja i Czeczenia, wiec o nowych konfliktach zbrojnych nie ma mowy.
Chinczyk:-To z kim wreszcie mozemy walczyc?
Rosjanin:- Dzwon do Polski!!!
Chinczyk:- Gdzie? Do Polski? A co to za kraj?
Rosjanin:- To nasi sasiedzi, bardzo waleczny naród, okolo 40 mln ludnosci, z bogata historia wojenna. Oni na pewno wam nie odmówia.
Chinczyk dzwoni do Polski i rozpoczyna rozmowe:- Witajcie, dzwonie z Chin. My Chinczycy chcemy wypowiedziec wam wojne!
Polak:- Nam, Polakom?
Chinczyk:- Tak, wam Polakom
Polak:- A ile was jest ?
Chinczyk:- 3 mld
Polak:- Ile ?
Chinczyk: - 3 mld.
Usmiecha sie Chinczyk i mysli: "Juz pekaja!"
Polak:- O, ku....a, czlowieku! gdzie my was bedziemy chowac?... :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 13:58
autor: biedroneczka
Szpital psychiatryczny. Ordynator siedzi w gabinecie i wypełnia dokumentację. Na zewnątrz gabinetu szpital żyje swoim życiem: chorzy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają poduszkami - długo by wymieniać.
Nagle pod biurkiem lekarza pojawia się na czworaka taki najbrudniejszy. Koszula poprzecierana, tu i ówdzie podarta, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach dziurawe buty, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo książę?
Facet tylko łypie okiem.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, odpieprz się ode mnie i daj mi spokojnie pracować, ja wam tu internet podłączam!

:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 14:43
autor: malgorzatas
Mąż pokłócił się z żoną przy śniadaniu. Wstając wściekły od stołu rzucił na odchodnym:

- W łóżku też jesteś do niczego - i wyszedł do pracy.
Po jakimś czasie zrobiło mu się głupio i dzwoni do domu, żeby przeprosić.
Żona długo nie odbiera telefonu...
W końcu jednak podnosi słuchawkę.
- Czemu tak długo nie odbierałaś? - pyta facet z lekka wkurzony.
- Byłam w łóżku.
- Co robiłaś o tej porze w łóżku?
- Zasięgałam niezależnej opinii. :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 17:06
autor: malgorzatas
Pewne małżeństwo pojechało na weekend nad jezioro, gdzie można było łowić ryby. Mąż uwielbiał wczesnym świtem wypływać na ryby, ale sam. Pewnego ranka, kiedy mężczyzna wrócił po wielu godzinach spędzonych na łodzi, zapragnął odpocząć. Żona, chociaż niekoniecznie się na tym znała, postanowiła popływać łodzią. Odpłynęła kawałeczek, rzuciła kotwicę i zajęła się lekturą swojej ulubionej książki. Po pewnym czasie podpłynął do niej motorówką strażnik.
- Dzień dobry szanowna pani, co pani tutaj robi? - zapytał
- Czytam - odpowiedziała kobieta i pomyślała, że przecież to oczywiste.
- Ale znajduje się pani w strefie, gdzie łowienie ryb jest zabronione!
- Przecież pan widzi, że ja nie łowię ryb!!!
- No cóż, ale ma pani przy sobie całe potrzebne do tego wyposażenie. Zarekwiruję je, a pani wystawiam mandat.
- Jeśli pan to zrobi, oskarżę pana o gwałt - spokojnie odpowiedziała kobieta.
- Ale ja przecież pani nawet nie tknąłem!! - oczy strażnika zrobiły sie okrągłe.
- No cóż, ale ma pan przy sobie całe potrzebne do tego wyposażenie..!
Morał tej opowieści:

NIGDY NIE DYSKUTUJ Z KOBIETAMI, KTÓRE POTRAFIĄ CZYTAĆ ! :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 17:26
autor: gorkaa

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 23:09
autor: Bunia
z pamiętnika lekarki

Lekarz psychiatra pyta pacjenta
... niech mi pan powie dlaczego pan pije ?
- zaraz spróbuję wyjaśnić doktorze przyczynę ?
odpowiada roztrzęsiony pacjent

Zakochałem się w pewnej wdowie,która miała dorosłą córkę.
Ożeniłem się z tą wdową i niedługo potem mój ojciec
ożenił się z moją pasierbicą.
W ten sposób moja żona i ja staliśmy się teściami dla
mojego ojca.
Za jakiś czas moja teściowa,to znaczy córka mojej żony
,urodziła syna.
Ten chłopiec stał się automatycznie moim
bratem,ponieważ był synem mojego ojca.
Ale ponieważ jest równocześnie synem córki mojej
żony,więc moja żona stała się jego
babcią, a ja stałem się dziadkiem dla mojego brata.
Niedługo potem moja żona urodziła syna,który stał się
szwagrem dla mojego ojca.
Starsza siostra mojego syna jest równocześnie jego
babcią,ponieważ mój ojciec
jest jego dziadkiem.Mój ojciec jest więc szwagrem
mojego dziecka, ponieważ jego siostra
jest żoną mojego ojca.
Ja wobec tego jestem bratem dla mojego własnego
syna.Mój syn jest mojej babci
bratankiem,a ja jestem dziadkiem dla samego siebie.
Stałem się więc bratem dla mojego ojca,ale
jednocześnie jestem synem i ojcem dla niego.
Moja żona jest moją macochą,matką, szwagierką i
przybraną siostrą.A ja jestem ojcem
i synem dla samego siebie.

Rozumiem,odpowiada psychiatra, niech pan
pije dalej.


Single to mają
dobrze.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 sty 2014 23:13
autor: forumowicz
Bunia :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: chyba muszę przeczytać to jeszcze raz :lol: :lol: biedny facet :roll: