Witam Was o wieczorowej porze
Jestem już w domku ze wstępnym wypisem, czekamy teraz ze 2/3 tygodnie aż wszystkie wyniki spłyną (wysyłane nawet do laboratoriów w Krakowie i Wrocławiu)...
Teraz odpoczywam, przyznam że jakoś zmęczona jestem...
Powiem Wam, że jestem w wielkim szoku jaka jest obsługa w tym szpitalu (Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 3 w Rybniku) i to od portiera po ordynatorów...Uprzejmość, uśmiech i profesjonalizm...
Jedzenie z wysokiej półki, smacznie, różnorodnie i w wystarczającej ilości, zawsze owoc (melon, banan, jabłko, mandarynka, gruszka), mus (dwa rodzaje), jogurt. Normalna dieta miała nawet dwukrotnie garść orzechów włoskich, pestki dyni, surówki różnego rodzaju, w kuchni oddziałowej herbata,kawa, cukier...
Pobyt zaczyna się obiadem i kończy obiadem.
Nikt nikogo nie wypędza z oddziału, można być do tego czasu aż po pacjenta przyjedzie rodzina...ja byłam do 16.00...
Trzymajcie się zdrowo w ten ponury deszczowy czas, w przyszłym tygodniu zapowiadają ocieplenie i słoneczko
Miłego wieczoru i spokojnej nocy
