Dzisiaj (a właściwie jutro) znowu jest ten dzień, jeden z tych czterech najmniej przeze mnie kochanych w ciągu roku. Uwielbiam przestawianie zegarków i wymianę opon
O ile sprawa z oponami wydaje się oczywista i można to potraktować jako małą acz konieczną niedogodność, to zmiany czasu nie mogę strawić. Jak uczy życie za każdą decyzją lub jej brakiem kryją się pieniądze. Ciekawe jakież to potężne lobby nie dopuszcza do tego by nasze życie stało się ciut prostsze. Od lat temat jest wałkowany i końca dyskusji nie widać. Teraz jeszcze wpadli na genialny pomysł żeby każdy kraj mógł sobie wybrać czy w razie czego zostaje na stałe przy czasie zimowym czy letnim
A może jest tu ktoś kto może nam wyjaśnić o co tak naprawdę chodzi?


