Piernik już kilka dni temu upieczony, przełożony i czeka. Dziś piekłam keksy i makowca japońskiego. Tort orzechowy będzie na Nowy Rok żeby za dużo na raz nie było.
Gości mam w drugi dzień świąt i tradycyjnie podam gęś i indyka z żurawiną.
Bieda jest jak nie ma się córki i na mnie jedną wszystko spada... Ale daję radę



