Strona 15595 z 15875
Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 09:56
autor: Felice
Dzień dobry
W Warszawie śnieg przykrył ziemię.
U mnie pracowity dzień, rewolucja w domu. Panowie montują mi meble w ostatnim już pokoju. Reszta sukcesywnie robiona. Grypsko niestety trzyma, u mnie powróciła ze zdwojoną siłą. Mam nadzieję, że powoli będę z niej wychodzić.
Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 09:59
autor: grazynamackowiak
Dzień dobry .
Zimowa aura śnieg ,taka pora roku .
Roślinki przykrył śnieg ,niech się wypada ,przemrozi ,później niech będzie wiosennie .
Basiu ,to podkuchenna będzie pomocna
Chlebek świeży upieczony z mieszanej mąki pozostawię
Miłego super spędzenia Walentynek ,niech dzień będzie wyjątkowy ,inny
Pozdrawiam pogaduszki

Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 10:56
autor: ewasz
Dzień dobry
I u mnie znowu śnieżek poprószył...
Mgła gęsta jak śmietana, świata nie widać...
Felice ogarnia ostatni pokój...
Będzie pięknie
Miłego dnia

Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 11:17
autor: Felice
Oj Ewcia już się cieszę. Ważne że ogarnęłam przewiezienie starych mebli. Dziś szafy, a w poniedziałek komody i znów robota... przegląd ciuchów i układanie.
Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 12:02
autor: ewasz
Oj tak Felice, przypomniałaś mi, że też powinnam zrobić przegląd garderoby...

Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 12:25
autor: Martinka
Witam serdecznie
Przegląd szafy zrobiłam, nowych rzeczy nakupiłam i co?
Wszystko do prania po przyjeździe z sanatorium I znowu zastanawianie się gdzie to upchać
Taka robota głupia
Pozdrawiam serdecznie

Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 13:47
autor: ewasz
Martinko, to ju taka rutyna, że po przyjeździe wszystko ląduje w pralce...
Innej opcji nie ma...
Potem znowu pakowanie i tak w koło Macieju

Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 14:02
autor: Gość
Dzień dobry
Felice, czy ja dobrze rozumiem że zbiegły się dwie sprawy - rewolucja w mieszkaniu i choroba?
Mam nadzieję że przynajmniej leki masz odpowiednie, bo jak wiemy z tym było niewesoło.
Dużo sił niezbędnych do pokonania grypy życzę.
Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 15:29
autor: Felice
Kaziu dobrze domyślasz się...
Ze mnie silna kobieta jest, dam radę. Najważniejsze było przygotowanie do tej rewolucji - opróżnić cały 10 metrowy pokój z rzeczy to nie lada wyzwanie. Powolutku zrobione...
Leki mam i powoli wychodzę z tego. Najgorsze jest to, że już było lepiej i od poniedziałku na nowo zaczęło się. Może inny franca dołożyła się. Wszyscy wokół chorzy i te szczepy mieszają się.
Re: Pogaduchy
: 14 lut 2025 15:55
autor: Gość
"Moja" przychodnia zapchana chorymi do granic wytrzymałości. Bladym świtem trzeba się zgłaszać po jakieś miejsce do lekarza.