Strona 157 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 sty 2014 09:44
autor: deremi
Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się
obsługiwać klientów.
- Patrzcie i uczcie się ode mnie
Wchodzi klientka: Poproszę proszek do prania firan.
- Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia
okien. Skoro pierze pani firany może pani umyć okna.
- Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca,teraz twoja kolej
- mówi szef - widząc następną klientkę.
Poproszę podpaski
- Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia
okien.
- Co proszę?
- Skoro nie może pani dawać d..y - to niech pani chociaż okna
umyje

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 sty 2014 10:07
autor: malgorzatas
Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku:
- Co ten facet robi w moim łóżku?!
- Cuda, cuda .....

Żona odeszła od męża do matki:
- Jak tylko wyszłam z domu, usłyszałam wystrzał! Zawróciłam ... i wiesz co się stało?
- Co? Co? - pyta przerażona mama.
- Ten bydlak otworzył szampana!


Żona programisty:
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko...
- Kładź się, będziemy instalować...

Bardzo późno w nocy pijany facet wraca do domu. Dzwoni do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet, czekając, mówi:
- O...twórz kochaaanie... przyniosłem bu... bukiet najpiękniejszych róż na świecie dla naj... najpiękniejszej kobiety na świecie.
Żona otwiera drzwi, facet wchodzi do mieszkania i idzie prosto do sypialni.
- A gdzie róże? - pyta żona.
- A gdzie... najpiękniejsza kobieta na świecie

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 sty 2014 07:44
autor: Sloneczko
Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha. :)


Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tłumaczy mu:
- Niestety, nie możemy zabić, bo się prosi.
- Choćby się i na kolanach prosiła - macie ją zabić! :D

Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi kuzynie nie rośnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa... jakby zasiać, to by pewnie urosła. :)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 sty 2014 09:29
autor: deremi
Kowalski przyszedł do Nowaka i mówi:
Moja żona zdała prawo jazdy
I jak jeździ?
Jak piorun.
???
Każde drzewo ją przyciąga


Zderzyły się BMW i Moskwicz. Z BMW wysiada 4 dresiarzy, z Moskwicza jeden starszy, drobny gość- oglądają uszkodzenia.
Dresiarze mówią:
No, to żeś wpadł... Sprzedawaj samochód, mieszkanie, może się wypłacisz!
- A wy kto jesteście? - pyta gość.
- Myśmy są sportowcy - rechocze jeden z dresów.
Na to gość wyciąga gnata i cedzi przez zęby:
- Tak? No to do biegu-gotowi-start!!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 sty 2014 09:35
autor: malgorzatas
> Na bank napadają bandyci i każą wszystkim się kłaść na podłogę.
> Ludzie bez słowa sprzeciwu wykonują polecenie,tylko stary kasjer szeptem
> mówi do młodej koleżanki:
> -Niech się pani połozy możne w jakiejś nieco przyzwoitszej pozycji.To jest
> w końcu napad,a nie piknik w lesie. ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 sty 2014 11:03
autor: malgorzatas
Wraca mąż do domu z długiej delegacji, wita się, wręcza prezenty.
W końcu zasiada przed michą i telewizorem.
Patrzy dookoła i woła do pięcioletniej córeczki:
- Dziubasku, czy widziałaś gdzieś pilota?
- Pilota? Nie widziałam...
Ale był listonosz, hydraulik i kilka razy sąsiad z naprzeciwka... :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 sty 2014 18:58
autor: malgorzatas
Chłopak pyta dziewczynę.
- Czy wyraziłabyś zgodę żeby w razie czego zostać dawcą organów?
Dziewczyna namyślając się przez chwilę odpowiada:
- Z całym przekonaniem mówię tak!
Po chwili chłopak pyta:
- A zgodzisz się ofiarować mi coś dzisiaj wieczór?


Księżycowe odbicie srebrzyło się w jeziorze, a fale biły o brzeg równie mocno, jak fale namiętności, które porwały leżącą na plaży parę. Oboje zrobili przerwę na tyle długą, by młody człowiek wyszeptał:
- Kochanie, czy jestem twoim pierwszym kochankiem?
Jej ton głosu zdradzał coś więcej, niż irytację:
- Oczywiście, że tak! - odpowiedziała - I także najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy mężczyźni zawsze zadajecie te same, śmieszne pytania! ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sty 2014 09:41
autor: malgorzatas
.Humor z zesztów szkolnych.

Rejtan nie chcąc dopuścić do rozbiorów Polski stanął w drzwiach i sam się rozebrał.

W Mongolii przed wiekami wsławił się jeden cham, nazywał się Dżyngis-cham.

Pszczoła gryzie tyłem, bo przód ma do zbierania miodu.

Koalicja w sejmie polegała na bliższych stosunkach w ławie.

Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem" chociaż ani razu jej nie widział w telewizji. :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sty 2014 18:53
autor: deremi
Do egzaminatora podchodzi jakiś facet i mówi:
- Mój syn ma jutro egzamin. Ale na pewno go nie zda.
Na to egzaminator:
- Mogę się założyć z panem o 1000 złotych, że zda..

Facet wraca z delegacji i stara się od syna wyciągnąć, czy go przypadkiem żona w tym czasie nie zdradzała:
- Wujek jakiś przychodził?
- Nie. Żaden wujek nie przychodził.
- A cukierki dawał?
- Dawał!

Wzburzona pani domu oświadcza mężowi:
-Wyobraź sobie, że na ulicy niespodziewanie wpadłyśmy na siebie z Baśką...
-Wasze babskie sprawy w ogóle mnie nie obchodzą. - odpowiada mąż zza gazety.
-Jak uważasz, ale lakiernik mówi, że auto będzie gotowe nie wcześniej niż za tydzień.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 sty 2014 19:21
autor: malgorzatas
Humor meksykański...

> Meksykańska pomoc domowa chciała otrzymać podwyżkę.
> Gospodyni była bardzo niezadowolona z tego powodu i zdecydowała się z nią porozmawiać.
> Zapytała:
> Mario, dlaczego chcesz otrzymać podwyżkę?
> Maria:
> Seniora, są trzy powody dlaczego chcę otrzymać podwyżkę.
> Po pierwsze, prasuję dużo lepiej niż Pani.
> Gospodyni:
> Kto powiedział że prasujesz lepiej ode mnie?
> Maria:
> Pani mąż.
> Gospodyni:
> Oh!
> Maria:
> Po drugie, jestem od Pani o wiele lepszą kucharką.
> Gospodyni:
> Nonsens! kto powiedział że gotujesz lepiej ode mnie?
> Maria:
> Pani mąż.
> Gospodyni:
> Oh!
> Maria:
> Po trzecie, jestem lepszą kochanką od Pani...
> Gospodyni (nieźle wkurzona):
> I to też powiedział mój mąż?
> Maria:
> Nie, Seniora, ogrodnik.
> Gospodyni:
> To ile chcesz tej podwyżki? ;) ;)