Z życia pewnej kamienicy :)
Proszę by każdy nowy wątek rozpoczynał się wierszem. Najlepiej by to był wiersz autora wątku, ewentualnie wiersz na temat sanatorium.
Uwaga! Jeśli wstawiacie czyjąś twórczość, pamiętajcie, że powinniście posiadać zgodę autora lub właściciela praw na publikację. To bardzo ważne.
Proszę też by nie tworzyć tu wątków, które bardziej pasują do działu "Na każdy temat". Niech ten dział będzie wyłącznie związany z twórczością sanatoryjnych poetów
Poza tym obowiązują wszystkie zasady z regulaminu ogólnego pisania postów na forum dostępnego tu viewtopic.php?t=10
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
Wcześniej wstawiłam pewien tekst, ale burzył historię Florci więc troszkę go przerobiłam i......... na dobranoc wklejam
Właśnie zamierzałam kłaść się spać, gdy coś mnie wytrąciło z błogiej, prawie że już drzemki. Z klatki schodowej dobiegło mnie głośne zawodzenie... a gdzie tam zawodzenie... Kiepura przy tym wymiękał. Słysząc „Baśka miała fajny biust… w te pędy pomknęłam ku drzwiom, by zobaczyć któż to tak dźwięcznie zawodzi. Stwierdzenie „pomknęłam” to na wyrost… Po całym dniu ganiania za tym i owym należało mi się coś od życia więc w zaciszu czterech ścian raczyłam się przednim trunkiem. Przedni to sama sobie tak go nazwałam. Ostatnio ogarnął mnie szał zakupów i nabyłam masę przydatnych mi rzeczy, co w drastyczny sposób nadwyrężyło moje finanse. Kupiłam bowiem a to wściekle zielony szalik (po cholerę zielony, jak nie trawię tego koloru na sobie)… bardzo seksowne wdzianko (znaczy się dresik na popołudniowy odpoczynek na leżance)… tudzież 2 opakowania płatków kosmetycznych, co by mieć na ścieranie rozmazanego makijażu, bo te ekscesy w naszej kamienicy doprowadzały mnie do łez. A że notorycznie mój budżet cierpiał na brak środków, to i kosmetyki były jakie były. Nie wytrzymywały tych potoków łez, które lałam ze śmiechu.
Tak rozchybotana z deczka po tym przednim trunku jakim była nasza narodowa wyborowa, rozcieńczona coca colą pomknęłam do drzwi, by ujrzeć postać znajomego, co to Go poznałam dzięki Florci, który znikał piętro wyżej. Coś Jego kroczek za bardzo taneczny mi się zdał… więc swoim równie tanecznym (od ściany do barierki) wspięłam się tam, gdzie zniknęła postać.
ANDY (ten znajomy) chyba trochę się pogubił (ale to według mnie wina światła na klatce schodowej, a raczej jego brak), bo dobijał się do każdych drzwi. Wreszcie drzwi mieszkania Florci się uchyliły, ANDY wszedł i trochę takim jąkającym się głosem zaczął mamrotać:
- gdzie Viky… chcę coś powiedzieć… gdzie ona… bek… bek…
Drzwi stały otwarte….. więc skorzystałam z zaproszenia. No bo jak nie? Otwarte czyli trza wejść. Weszłam i choć wzrok po spożytym trunku ciut mi zmętniał, to ujrzałam jak ANDY sobie leżał na łóżeczku Florci, ręką obejmując jasieczek obleczony w poszewkę we wzorek w żyrafki. Florcia stała nad chłopakiem w seksownej koszulce i wytrzeszczała swe pozbawione makijażu oczeta... ale i tak płonęły jakimś blaskiem. I choć procenty trochę myślenie mi przyćmiły, to jak nic łapnęłam powód tego stanu Florci…… jak nic Jureczek, od paru dni odnawiający mieszkanie Florci.
Cała eskapada mnie okrutnie wykończyła… nie namyślając się długo zamknęłam drzwi, przycupnęłam na fotelu, co to sobie stał przy tym kwiecistym parawaniku, co go Florcia postawiła, by maskował niedoskonałość ściany i… ten przedni trunek podziałał jako środek usypiający…… ummm…… odpłynęłam słysząc jeszcze ciche pochrapywanie ANDY’ego. Po chwili dołączyłam ze swoim i tak w duecie pochrapywania znaleźliśmy się w ciepłych objęciach Morfeusza
A Florcia nie mając już żadnego mebelka do spania, rozłożyła leżaczek plażowy i nakrywając się kocykiem, który wydarła spod ANDY’ego dołączyła do naszej chrapiącej dwójki.
Co było rankiem…. Szkoda gadać. Jureczek znów latał z kefirkiem, ponaglany przez Florcię. Ależ ta kobieta ma ogromne serce… dość, że nas ugościła, odstąpiła łóżeczko i fotelik… to jeszcze rano niańczyła jak niemowlaki odjęte od cyca matki. Chyba musze Jej za to jakoś podziękować. Ni ma uproś……. Trza coś wymyślec…….
A teraz czekam na relację Florci.... cóż to był za incydent ze szpitalem
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
pierwsze kroki skierowałam żeby poczytać co się dzieje
Pozdrawiam Wszystkich z kamienicy....Gośka
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19781
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
I ważne, że ktoś tu zagląda, choć 2 słowa napisze... czasem to wystarczy do zainspirowania, by jakiś zabawny tekst powstał.
Dziś czekamy na wieści od Florki, co też się przydarzyło w szpitalu....... ja zamykam się w kuchni..... dzień pełen zajęć. Ale..... kamienica żyje..... z pewnością będzie ciekawy dzień.
Pozdrawiam wszystkich, co to w trakcie dnia przewiną się przez podwoje kamienicy
ANDY........... ja to się zastanawiam na ile moderator cenzuruje Forum i jak daleko z tą proponowaną przez Ciebie erotyką możemy się posunąć
Ale.... nie uprzedzajmy faktów...... historia może pójść w zgoła odmiennym kierunku
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19781
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
- Cygana
- Super Kuracjusz

- Posty: 588
- Na forum od: 18 lut 2018 00:29
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 4
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Z życia pewnej kamienicy :)
smigam, ale czytam czytam i czekam na dalsze opowieści
- Załączniki
-
- received_687582888292693.jpeg (24.56 KiB) Przejrzano 189 razy
- ANDY12345
- Super Kuracjusz

- Posty: 19781
- Na forum od: 26 maja 2018 11:42
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
- Podziękował: 4 razy
