Strona 17 z 261

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 00:00
autor: BozenaMat
A to siooooooooooooo :D Ja jeszcze tworzę :D Jutro poczytasz

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 00:06
autor: ANDY12345
Na pewno, a oczka Cię nie bolą tak długo przed monitorem ? :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 00:37
autor: BozenaMat
Ciiiiiiiiiii ANDY.............. wena jest to co tam oczka :D
Wcześniej wstawiłam pewien tekst, ale burzył historię Florci więc troszkę go przerobiłam i......... na dobranoc wklejam :D

Właśnie zamierzałam kłaść się spać, gdy coś mnie wytrąciło z błogiej, prawie że już drzemki. Z klatki schodowej dobiegło mnie głośne zawodzenie... a gdzie tam zawodzenie... Kiepura przy tym wymiękał. Słysząc „Baśka miała fajny biust… w te pędy pomknęłam ku drzwiom, by zobaczyć któż to tak dźwięcznie zawodzi. Stwierdzenie „pomknęłam” to na wyrost… Po całym dniu ganiania za tym i owym należało mi się coś od życia więc w zaciszu czterech ścian raczyłam się przednim trunkiem. Przedni to sama sobie tak go nazwałam. Ostatnio ogarnął mnie szał zakupów i nabyłam masę przydatnych mi rzeczy, co w drastyczny sposób nadwyrężyło moje finanse. Kupiłam bowiem a to wściekle zielony szalik (po cholerę zielony, jak nie trawię tego koloru na sobie)… bardzo seksowne wdzianko (znaczy się dresik na popołudniowy odpoczynek na leżance)… tudzież 2 opakowania płatków kosmetycznych, co by mieć na ścieranie rozmazanego makijażu, bo te ekscesy w naszej kamienicy doprowadzały mnie do łez. A że notorycznie mój budżet cierpiał na brak środków, to i kosmetyki były jakie były. Nie wytrzymywały tych potoków łez, które lałam ze śmiechu.
Tak rozchybotana z deczka po tym przednim trunku jakim była nasza narodowa wyborowa, rozcieńczona coca colą pomknęłam do drzwi, by ujrzeć postać znajomego, co to Go poznałam dzięki Florci, który znikał piętro wyżej. Coś Jego kroczek za bardzo taneczny mi się zdał… więc swoim równie tanecznym (od ściany do barierki) wspięłam się tam, gdzie zniknęła postać.

ANDY (ten znajomy) chyba trochę się pogubił (ale to według mnie wina światła na klatce schodowej, a raczej jego brak), bo dobijał się do każdych drzwi. Wreszcie drzwi mieszkania Florci się uchyliły, ANDY wszedł i trochę takim jąkającym się głosem zaczął mamrotać:
- gdzie Viky… chcę coś powiedzieć… gdzie ona… bek… bek…
Drzwi stały otwarte….. więc skorzystałam z zaproszenia. No bo jak nie? Otwarte czyli trza wejść. Weszłam i choć wzrok po spożytym trunku ciut mi zmętniał, to ujrzałam jak ANDY sobie leżał na łóżeczku Florci, ręką obejmując jasieczek obleczony w poszewkę we wzorek w żyrafki. Florcia stała nad chłopakiem w seksownej koszulce i wytrzeszczała swe pozbawione makijażu oczeta... ale i tak płonęły jakimś blaskiem. I choć procenty trochę myślenie mi przyćmiły, to jak nic łapnęłam powód tego stanu Florci…… jak nic Jureczek, od paru dni odnawiający mieszkanie Florci.
Cała eskapada mnie okrutnie wykończyła… nie namyślając się długo zamknęłam drzwi, przycupnęłam na fotelu, co to sobie stał przy tym kwiecistym parawaniku, co go Florcia postawiła, by maskował niedoskonałość ściany i… ten przedni trunek podziałał jako środek usypiający…… ummm…… odpłynęłam słysząc jeszcze ciche pochrapywanie ANDY’ego. Po chwili dołączyłam ze swoim i tak w duecie pochrapywania znaleźliśmy się w ciepłych objęciach Morfeusza :D Choć pewno ANDY wolałby inne objęcia… ja z pewnością też.

A Florcia nie mając już żadnego mebelka do spania, rozłożyła leżaczek plażowy i nakrywając się kocykiem, który wydarła spod ANDY’ego dołączyła do naszej chrapiącej dwójki.

Co było rankiem…. Szkoda gadać. Jureczek znów latał z kefirkiem, ponaglany przez Florcię. Ależ ta kobieta ma ogromne serce… dość, że nas ugościła, odstąpiła łóżeczko i fotelik… to jeszcze rano niańczyła jak niemowlaki odjęte od cyca matki. Chyba musze Jej za to jakoś podziękować. Ni ma uproś……. Trza coś wymyślec……. :D


A teraz czekam na relację Florci.... cóż to był za incydent ze szpitalem :)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 09:31
autor: malgorzatas
Dzień Dobry KAMIENICO :D :)
pierwsze kroki skierowałam żeby poczytać co się dzieje ;) :?: Dziewczyny szacun i podziękowania...Na drugi raz ubiorę się gustownie ,wpadnę z dobrym winkiem...U mnie z twórczością na bakier :oops: :roll: to tylko mogę podesłać :kwiat: :kwiat: i :serce:

Pozdrawiam Wszystkich z kamienicy....Gośka

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 09:36
autor: ANDY12345
No tak, widzę że jak sam się nie wkręcę to mnie Sama wkręcisz. Miałem Ci powiedzieć żeby w historyjkach zamieścić trochu erotyki to podniesie frekwencję czytania, ale widzę że noc już wpłynęła Na Ciebie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: oczywiście pozytywnie. Teraz tylko oglądać jak słupki pójdą w górę nie tylko poczytności :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 09:36
autor: BozenaMat
Jak miło Gosiu, że zawitałaś........... kamienica przyjazna, chętnie wita odwiedzających :D
I ważne, że ktoś tu zagląda, choć 2 słowa napisze... czasem to wystarczy do zainspirowania, by jakiś zabawny tekst powstał.
Dziś czekamy na wieści od Florki, co też się przydarzyło w szpitalu....... ja zamykam się w kuchni..... dzień pełen zajęć. Ale..... kamienica żyje..... z pewnością będzie ciekawy dzień.
Pozdrawiam wszystkich, co to w trakcie dnia przewiną się przez podwoje kamienicy :D :D

ANDY........... ja to się zastanawiam na ile moderator cenzuruje Forum i jak daleko z tą proponowaną przez Ciebie erotyką możemy się posunąć :D
Ale.... nie uprzedzajmy faktów...... historia może pójść w zgoła odmiennym kierunku :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 09:38
autor: malgorzatas
Miłej soboty życzę...wpadnę tutaj odpocząć... ;) :)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 10:08
autor: ANDY12345
Oj kierunki będą różne oj różne już Bożence będę próbował podpowiadać :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 12:35
autor: Cygana
Witam wszystkich zagladajacych do kamienicy,mało czasu na czytanie bo na andrzejki dziś
smigam, ale czytam czytam i czekam na dalsze opowieści
:serce: miłego dzionka twórczo :kwiat: :kwiat:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 24 lis 2018 12:44
autor: ANDY12345
Erotyka to nie pornografia :lol: ale coś co wszyscy lubią. W innych tematach nie ma dwuznaczności niedomówień ooo.... i świntuszenia ? a wszyscy się chichrają że przepony bolą :lol: