Witam , byłem w tym przybytku w tamtym roku w listopadzie. Wspomnienia nieciekawe. Po południu nudy na hektary.Jak ktoś miał stosunkowo blisko to na soboty i niedzielę wyjeżdżał do domu-bo tu tragedia. No bo ile można chodzić po tych samych ścieżkach, w koło same sady.Do najbliższego w miarę normalno cenowego sklepu to ok 40 min spokojnego spacerku ( i drugie tyle na powrót) bo sklepik oraz kawiarenka koło ośrodka powala cenami.
Może podsumuję to co napisała "Aska2312" dokładając swoje spostrzeżenia.
Byłam ostatnio w ConcordiaSalus i tak:
1. na wyposażeniu łóżko, szafki,radio, papier toaletowy, ręczniki, brak kubków(
teraz kubki były), sztućców, mydła, lodówka i czajnik w pokoju socjalnym(
tu trzeba dodać że lodówka i czajnik na ok 100 osób na piętrze), łazienka w pokoju, pokoje 2-3 osobowe(
zaznaczam że to pokoje ciasne tak że w niektórych brak stolika i krzeseł bo nie ma jak już je wstawić), telewizor do wypożyczenia na pokój za 100zł., jeden kontakt przy łóżku i brak lampek nocnych. Można wypożyczyć lampki i przedłużacze.
Przy temacie lampek proponuję zabrać choć małą latarkę-często wyłączają prąd.
2. czystość hmm jak pani sprzątająca się przyłoży to jest nawet błysk. Nie jest źle ale kurzy się codziennie. Łóżko nie było przetarte ani razu, meble rzadko, podłoga raz na tydzień(
za mnie codziennie). Jak ktoś ma alergie na kurz no to ma problem chyba, że się dogada;
3. niedaleko ośrodka jest sklepik ale ceny uuu grubo. Obok sklepiku jest bar gdzie są potańcówki, jest miejsce na ognisko, do gry w siatkę, zimą słabo rozrywkowo. Dookoła ośrodka jest las, jeziora. Droga wąska, bez chodników. Jak ktoś nie ma auta to niech weźmie duuużo książek bo można się zanudzić. Oczywiście chyba, że trafi się na fajnych kuracjuszy

Niedaleko Grójec

4. Kuchnia hmm mało urozmaicona, mało warzyw, zdrowych posiłków, śniadania i kolacje bardzo podobne do siebie, w kółko jedna wędlina, kolacje czasem ciężkie (np. fasolka po bretońsku, kapusta zasmażana- kto układa te posiłki???) Na spotkaniu z dietetykiem słyszymy, że wędlina nie jest zdrowa, że powinno się jeść więcej warzyw. Przygotowywane posiłki są odwrotnością wykładów. Rozumiem oszczędności ale bez przesady...Wszystko na jedno kopyto?(
Wszystko to przez niesamowite cięcie kosztów -byle jak najtaniej wyszło np jajecznica to u nich jajka+mąka+mleko wzrokowo biaława breja.Radzę zabrać ze sobą jakieś przyprawy bo tu nie uświadczysz.A najlepszy był obiad w dniu opuszczania "koszar" był to makaron ze szpinakiem
5. Zabiegi hmm rehabilitanci bardzo kompetentni, choć ćwiczenia indywidualne cóż...za mało mówi się co powinno się robić jak wróci się do domu. Dużo ćwiczeń i tak naprawdę nie wiadomo na co to ma pomóc. Akurat trafiłam na takiego rehabilitanta. Nie twierdzę, że każdy taki jest. Tak czy siak powinno się rozdawać jakiś zestaw ćwiczeń do domu, aktywizować bardziej starszych do ćwiczeń. Rozumiem, że nie wszyscy przyjeżdżają tam po zdrowie ale może czas coś zmienić??
6. Co do potańcówek. Na moim turnusie było sporo osób, które przyjechały odbębnić swoje a głównym ich celem było imprezowanie. Nie rozumiem, czemu takich osób nie usuwa się odrazu? Po cholere zajmować miejsce komuś kto naprawdę potrzebuje rehabilitacji?? Rozumiem weekend ale cały tydzień na bani?
No nie wszyscy,zdecydowana większość była aż za trzeźwa.
Ogólnie nie jest źle! Zabiegów jest sporo więc czas jest wypełniony do 15-16. Basen niestety zlokalizowany jest w Grójcu więc to napewno duży mankament pobytu w Osieczku. Po zakończeniu zabiegów niestety nie ma możliwości skorzystania z sali ćwiczeń czy rowerka. Brak jest świetlicy.
No nie jest świetlica -tam gdzie stołówka.Jest też internet-ale tylko w promieniu 2 metrów od stołówki i to niesamowicie WOLNY!!!
7.Nie trzeba brać drewniaków bo nie posiadają(wtedy jak byłem)kriokomory
8.Uwaga na łóżka mogą być popsute, wtedy głośno wołać aby wymienili - na moim turnusie był facet co mówił o tym fakcie tylko konserwatorowi a ten mu odpowiedział że nie może naprawić i tak biedaczysko spał jak połamany.Twardo należy wszelkie uwagi zgłaszać do właściciela.
9.Parking jest płatny ale obok można u tubylców zaparkować za połowę ceny lub za darmo na ulicy koło płotu ośrodka.
10. Trzeba pamiętać że to nie sanatorium lecz ośrodek rehabilitacyjny- a to duża różnica
11.Do pobliskiego Grójca lub kościoła można podjechać brudnawym busem za 5zł w jedną stronę (niesamowicie drogo- jak byłem w Czerniawie Zdroju to bus był codziennie za darmo)
12.Ogólnie idzie przeżyć gdy ma się dobre towarzystwo, lub dobrą książkę lub filmy na laptopie- to ostatnie polecam.ALE NIGDY WIĘCEJ OSIECZKA !!!!!!!!!!!!!!!!